Awantura o miejsca parkingowe dla rodzin z dziećmi. Mama wpadła w szał. "Dlaczego to robisz?!"

Osoby, które zostawiają samochód na miejscu parkingowym przeznaczonym dla rodzin z małymi dziećmi nie dostaną za to mandatu ani punktów karnych. Ryzykują jednak, że natkną się na wściekłego rodzica, któremu zajęli miejsce...

Miejsca parkingowe przeznaczone dla rodzin z dziećmi bywają powodem nieporozumień. O ile miejsca przeznaczone dla osób niepełnosprawnych, które zwyczajowo także znajdują się w najwygodniejszym miejscu, np. najbliżej wejścia do sklepu, nie są tematem dyskusji, o tyle do tych drugich prawo uzurpują sobie także ci, którzy nie mają dzieci. Ze sobą albo w ogóle.

Zobacz wideo Takich imion nie możesz nadać dziecku w Polsce

Za to grożą mandaty

Respektowanie na parkingach miejsc dla niepełnosprawnych zapewne wynika z tego, że w ruchu drogowym, na ulicach miast, za pozostawienie pojazdu na miejscu dla niepełnosprawnych bez zezwolenia, wiąże się z ryzykiem otrzymania mandatu w wysokości minimum 500 zł i 5 punktami karnymi. Poza tym auto może zostać odholowane, co znacznie zwiększa te koszty (opłata za odholowanie i opłata za postój na parkingu). 

Z kolei miejsca przeznaczone dla rodzin z dziećmi nie są zdefiniowane w obowiązujących przepisach prawa o ruchu drogowym. "Wyznaczane są wyłącznie z inicjatywy zarządcy danego terenu jako udogodnienie dla rodziców z małymi dziećmi. W prawie o ruchu drogowym nie ma znaku "miejsce dla rodzica z dzieckiem", w związku z tym nie można karać osób, które zajmują miejsca wyznaczone dla rodzin" - tłumaczy - tłumaczy Marta Drzewiecka, rzeczniczka gdańskiej Straży Miejskiej na łamach trojmiasto.pl. Uszanowanie takich miejsc nie jest więc przymusem, a oznaką kultury osobistej, uprzejmości i empatii

Parkuje na miejscach dla rodziców z dziećmi

Jessi Abass jest aktywną użytkowniczką TikToka. Na swoim koncie regularnie zamieszcza nagrania, na których pokazuje ważne momenty ze swojego życia i te zupełnie zwyczajne, którymi chciałaby się podzielić z internautami. Niedawno udostępniła nagranie, w którym postanowiła wypowiedzieć się na temat miejsc parkingowych przeznaczonych dla rodzin z dziećmi. 

"A gdzie twoje dziecko?"

Kobieta poskarżyła się, że bardzo często, kiedy przyjeżdża z dzieckiem na zakupy, nie może zaparkować  na miejscu przeznaczonym dla rodzin, bo są zajęte przez osoby, które przyjeżdżają do sklepu bez dzieci albo w ogóle ich nie mają. "Dlaczego to robicie?" - pyta w nagraniu. "A co jeśli byłabym mama, która niedawno miała cięcie cesarskie i nie mogę długo chodzić?" - dodaje. Jessi mówi, że kiedy widzi, że na miejscu dla rodzin z dziećmi parkuje np. mężczyzna, który przyjechał na zakupy sam, wpada w szał. "Mam ochotę podejść i spytać: A gdzie twoje dziecko?" - mówi i dochodzi do wniosku, że tak właśnie będzie robić. 

Czy za parkowanie na miejscach dla rodzin z dziećmi powinny być mandaty?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.