Zamiast powtarzać materiał do matury, jeżdżą na wycieczki. "Kiedy dzieci mają się uczyć?"

"Nie podoba mi się podejście, które panuje aktualnie w szkole mojej córki" - pisze w liście do redakcji pani Iwona, która nie rozumie zachowania wychowawcy swojego dziecka. Nauczyciel zamiast powtarzać materiał do matury, zabiera dzieci ciągłe wycieczki.

Zbliża się maturalny maraton. Uczniowie ostatnich klas szkół średnich i techników zamiast cieszyć się pierwszymi ciepłymi dniami, kierują swoje myśli w stronę egzaminów maturalnych i ostatnich poprawek. Wielu z nich uczęszcza do szkoły, bo liczy, że nauczyciele przekażą cenne wskazówki i opowiedzą więcej o pewniach maturalnych. Jak się okazuje, nie wszyscy to praktykują. Zamiast wykorzystać ten czas na poprawki, to organizują uczniom wycieczki, tłumacząc, że odpoczynek dzieciom też się należy. Rodzicom nie do końca podoba się ten pomysł. 

Zobacz wideo Czy sztuczna inteligencja jest w stanie poradzić sobie z maturą?

"Nie wszystkim zależy na losie maturzystów"

"Moja córka jest tegoroczną maturzystką. Uczęszcza do liceum ogólnokształcącego do klasy humanistycznej. Maturę rozszerzoną zdaje z języka angielskiego, wiedzy o społeczeństwie i historii. Ostatnio czas jest dla niej bardzo stresujący. No, ale nie ma się co dziwić skoro za pasem egzaminy maturalne, od których w dużej mierze zależy przyszłość. Córka chce iść na prawo. Nie wiem czy to dobry kierunek, bo nikt u nas w rodzinie nie studiował prawa, ale skoro takie jest jej marzenie, to oczywiście nie zniechęcam jej. Ciągle się uczy i widzę, że naprawdę jej zależy. No, ale nie wszystkim zależy na losie maturzystów. 

Nie podoba mi się podejście, które panuje aktualnie w szkole mojej córki. Maja chodzi na lekcje, bo chce ciągle powtarzać materiał. Nauczyciele nie podzielają zapału uczniów. Zaraz matura, a jej wychowawca robi wycieczki. Kiedy dzieci mają się uczyć? Słodki Jezu! Jemu w ogóle nie zależy, aby jak najlepiej przygotować uczniów. Jeszcze rozumiem gdyby uczył chociażby wychowania fizycznego. No, ale uczy wiedzy o społeczeństwie i historii. To właśnie w dużej mierze z tych przedmiotów jego uczniowie zdają maturę. No, ale wiadomo lepiej sobie jechać na wycieczkę i coś zwiedzić. Uczniowie dopiero po czasie zrozumieją, że to był błąd. Są tacy, którzy nie chcą jeździć, ale jest ich zdecydowanie mniej. Jak nauczyciel może nie podzielać zapału uczniów? W głowie mi się to mieści." Iwona. 

Wycieczki szkolne. Nauczyciele organizują je dla uczniów

I choć wielu zrozumie oburzenie matki, to jednocześnie warto podkreślić, że każda wycieczka ma lub powinna mieć charakter edukacyjny, a nie integracyjny. Zresztą nie bez powodu mówi się, że podróże kształcą. Podczas wycieczki szkolnej dzieci mogą poznać nowy region czy miasto, zagłębić się w historię oraz obyczaje. Olbrzymim plusem jest to, że uczniowie zapamiętują znacznie więcej wiadomości podczas zwiedzania niż na lekcji.

Poza tym uczestnicy wycieczki uczą się współdziałania z innymi, odpowiedzialności za siebie i innych, wyrabiają własną wytrwałość, stają się zaradni w różnych sytuacjach życiowych. I choć ta wiedza finalnie może nie przydać się na maturze, to z pewnością zaowocuje w życiu.

Matury obowiązkowe 2024. W tych terminach odbędą się egzaminy na poziomie podstawowym

Do tej pory matury zaczynały się tuż po majówce, jednak w 2024 CKE przesunęło rozpoczęcie egzaminów o jeden dzień. Stąd zamiast 6 maja, zaczną się one dzień później. Oto szczegółowy harmonogram matur na poziomie podstawowym:

  • 7 maja (wtorek), godz. 9.00 - język polski,
  • 8 maja (środa), godz. 9.00 - matematyka,
  • 9 maja (czwartek), godz. 9.00 - język angielski,
  • 9 maja (czwartek), godz. 14.00 - inny język obcy (francuski, hiszpański, niemiecki, rosyjski, włoski),
  • 17 maja (piątek), godz. 14.00 - język mniejszości narodowych.

A co z egzaminami ustnymi z języka polskiego i obcych (w tym mniejszości narodowych)? One odbędą się w terminach od 11 do 16 maja (z wyjątkiem 12 maja, który wypada w niedzielę) oraz od 20 do 25 maja 2024 r. Szczegółowy harmonogram każda szkoła ustala samodzielnie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.