Zakonnica w habicie leczy ludzi. Zaskakujące, ile ginekolożka ma pacjentów

Gdy sięgniemy do historii, to można zauważyć, że dość powszechne było zatrudnianie zakonnic w szpitalach. Najczęściej były pielęgniarkami i opiekunkami, jednak coraz częściej zdarza się, że siedzą i za biurkiem. W Rybniku pracuje ginekolożka w habicie.

Do sieci wypłynęło zdjęcie zdjęcie siostry zakonnej, która siedzi za urzędniczym biurkiem. I choć wydawałoby się, że nic w tym dziwnego, to uwagę zwraca fakt, że na identyfikatorze zawieszonym na szyi kobiety widoczne jest dobrze znane wielu osobom logo Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Kiedy na jaw wyszły kulisy tej konkretnej sytuacji, to jedna z internautek opublikowała w sieci post, w którym napisała, że kobiety w habitach można spotkać także w szpitalach. 

Zobacz wideo Ola Hamkało o bólu w czasie okresu: Żaden ginekolog mi nie pomógł, mówili, że taka moja uroda [Okres w moim życiu]

Ginekolożka w habicie ma wielu sprzymierzeńców. "Nie ma różnicy, ważne są kwalifikacje"

Ludziom wydaje się, że nie jest powszechne, aby osoby duchowne pracowały w instytucjach publicznych. A to jednak coraz częściej spotykane o czym świadczą głosy wielu ludzi. Pewnie gdyby ci, którzy chcą coś załatwić, wiedzieli wcześniej, że przyjmować będzie ich osoba w sutannie czy habicie, to zrezygnowałyby z wizyty. Szczególnie istotne jest to, kiedy ci pracują w szpitalach. Jednak kobiety rzadko chodzą do specjalisty ginekologa bez uprzedniego wywiadu na temat lekarza, także prawdopodobieństwo natknięcia się na ginekolożkę w habicie jest dość małe, ale się zdarza. W Rybniku pacjentki dobrze znają "siostrę Bocian" i jak się okazuje, chętnie korzystają z jej usług. 

Ta pani jest lekarzem orzecznikiem w ZUS-ie. Świeckie państwo. Mi ręce opadły

- napisał mężczyzna w sieci, a na jego wpis zareagowała kobieta, która zdradziła, że widziała także ginekolożkę w habicie. Jak zauważa, nie ważne są poglądy, a doświadczenie i pokora w kontakcie z pacjentem:

W Rybniku przyjmuje siostra zakonna - ginekolog. Dostać się do niej trudno, jest oblegana, bo jest fantastycznym specjalistą. Habit czy jego brak - nie ma różnicy, ważna są kwalifikacje i podejście do pacjenta.

Zakonnica w habicie leczy ludzi. Zaskakujące, ile ginekolożka ma pacjentówZakonnica w habicie leczy ludzi. Zaskakujące, ile ginekolożka ma pacjentów Twitter, screen: @agnieszka_huf

"Dla pacjentek mój habit nie stanowi z reguły problemu"

Jak podaje "Super Express", siostra Augustyna od zawsze interesowała się medycyną, aż w końcu zdecydowała się, aby ją studiować w Rzymie. Tam także ukończyła też specjalizację z ginekologii. W 2006 roku Izba Lekarska w Krakowie potwierdziła jej prawo do wykonywania zawodu lekarza ginekologa. Zakonnica przez dekadę pracowała w szpitalu w Rydułtowych, a obecnie przyjmuje w Rybniku.

"Dla pacjentek mój habit nie stanowi z reguły problemu. Niekiedy są zaskoczone, szczególnie gdy przychodzą po środki antykoncepcyjne lub tabletkę "po stosunku". Czasem się oburzają, gdy odmawiam wypisania recepty, ale są też takie, które słuchają o zasadach naturalnego planowania rodziny i chcą je poznać" - powiedziała s. Augustyna, cytowana na stronie swojego zgromadzenia zakonnego.

Choć dla wielu wydaje się to dziwne, aby ksiądz czy zakonnica pracowali w szpitalach, jednak jest to jak najbardziej normalne. W Polsce istnieje ponad 10 000 parafii, w których pracuje prawie 30 000 księży. Poza świątyniami księża zatrudniani są w szkołach, na uczelniach, w szpitalach czy jednostkach wojskowych. Podobnie jest także z zakonnicami. Duchowni mogą być dobrymi pracownikami i nic nie stoi na przeszkodzie, aby pełnili dodatkowe funkcje. 

Czy księża i zakonnice oprócz pełnienia funkcji duchowych mogą także wykonywać zawody publiczne?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.