Chciała dla mamy "piękny nagrobek". Postawiła stoisko z lemoniadą. Oto co zrobili ludzie

Ta wzruszająca historia obiegła wszystkie amerykańskie media. 7-latka otworzyła mały biznes przez rodzinnym domem. Dziewczynka zbierała pieniądze na nagrobek dla zmarłej matki. Według rodziny Emouree Johnson zebrała w ten sposób 10 tysięcy dolarów.

Wzruszająca historia 7-letniej Emouree Johnson ze Scottsboro w Alabamie z pewnością poruszy nawet największego twardziela. Kulisy sytuacji zaczęły opisywać nawet amerykańskie media. Dziewczynka postanowiła zarabiać, sprzedając na ulicy lemoniadę. I choć wydaje się, że to nic takiego, bo przecież dużo słyszy się o takich dzieciach, to cel, na który 7-latka chce przekazać pieniądze jest zdumiewający. Emouree nie planuje kupić sobie za to zabawki, a za zebrane środku chce przeznaczyć na nagrobek dla zmarłej matki.

Zobacz wideo Jaką mamą jest Patrycja Sołtysik? Zdradza, co powiedziała jej doradczyni laktacyjna, co odmieniło jej podejście do macierzyństwa. "Możesz się mylić"

Dziewczynka wyszła na ulicę i zaczęła sprzedawać lemoniadę. Za zebrane pieniądze chciała kupić pomnik dla zmarłej matki

Mama 7-letniej dziewczynki niespodziewanie zmarła w marcu mając zaledwie 29 lat. Dziewczynka miała z nią niezwykłą relację i ciągle o niej myślała. W końcu postanowiła zrobić coś dla swojego rodzica. Babcia dziewczynki poinformowała, że nikt nie zmuszał dziecka do zbierania pieniędzy na pomnik i był to wyłącznie pomysł 7-latki. Emouree postawiła niewielki stolik przed domem i oferowała przechodniom szklankę napoju za dolara. 

Jej historia szybko rozprzestrzeniła się w media społecznościowych, dzięki czemu ludzie sami zaczęli przyjeżdżać do dziewczynki, aby zakupić napój. Kiedy informacja obiegła lokalne media, to pojawiło się także wielu policjantów, strażaków czy pielęgniarek, a datki były coraz większe. 

Nie wiedziałam, że robiąc po prostu trochę lemoniady, ściągnę do domu tyle ludzi 

- powiedziała ucieszona dziewczynka w rozmowie z mediami. Według rodziny 7-letnia Emouree zebrała w ten sposób 10 tysięcy dolarów. 

Po nagłośnieniu historii nastąpił przełom. "Dziękuję wszystkim"

Jakby tego było mało, po nagłośnieniu historii, do rodziny dziewczynki zaczęły zgłaszać się firmy kamieniarskie, które chciały postawić pomnik matki nie pobierając żadnych kosztów. Jednocześnie prosili, aby dziewczynka zachowała pieniądze dla siebie.

Ona wie, że wszyscy się o nią troszczą i ją kochają. Wszyscy ci ludzie to jej okazali. Tym samym pomogli nam, całej rodzinie

- powiedziała wyraźnie wzruszona babcia dziewczynki, Jennifer Bordner i dodała, że ma nadzieję, że jej córka widzi, jak wspaniałe ma dziecko. "Dziękuję wszystkim i dziękuję Bogu, bo jest to dla mnie niezwykle bolesne, a społeczność bardzo mi pomogła. Emouree powiedziała, że mama byłaby dumna z jej inicjatywy. Powiedziałaby, że zrobiłam dobry uczynek" - dodała. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.