W nocy urodziła dziecko. Nad ranem obroniła pracę dyplomową. "Rozmawiałam z promotorem w trakcie porodu"

Mieszkanka Turynu po porodzie, zamiast dochodzić do siebie poszła... na obronę dyplomu. I mimo zaskakujących okoliczności, otrzymała najwyższą ocenę. Wszyscy, chociaż byli zaskoczeni, bardzo ją w tym wspierali.

Antonella Caizzi, studentka architektury krajobrazu, była w zaawansowanej ciąży, gdy zgłosiła się na badania kontrolne. Chciała je zrobić przed podróżą do Genui, gdzie miała jechać na uczelnię, w celu obrony pracy dyplomowej.

Zobacz wideo Można mieć rozstęp mięśnia brzucha i o tym nie wiedzieć? Jak to zbadać?

Z powodu niespodziewanych komplikacji okazało się, że musi zostać na oddziale. Lekarze podjęli też decyzję o wywołaniu wcześniejszego porodu. Kobieta była w szoku, jednak nie zrezygnowała ze swoich naukowych planów.

Z powodu infekcji bakteryjnej konieczny był wcześniejszy poród

Kobiety po porodzie często potrzebują sporo czasu, by dojść do siebie. Antonella czuła się całkiem dobrze, chociaż nie spodziewała się, że z powodu infekcji bakteryjnej będzie musiała urodzić przed terminem. Zaistniała sytuacja nie wpłynęła jednak na jej plany, jeśli chodzi o naukę. Mimo zaskakujących okoliczności świeżo upieczona mama postanowiła obronić dyplom.

Przed wyjazdem, choć krótkim, do Genui, przyjechałam na proste badanie kontrolne i w końcu mnie zatrzymano, ponieważ miałam skurcze, skróconą szyjkę macicy (...) W międzyczasie lekarze zauważyli, że u mnie również wystąpiła infekcja bakteryjna, dlatego byli zmuszeni do nagłego wywołania porodu. Do końca nie wiedziałam, czy mogę wziąć udział w dyskusji nad pracą dyplomową, bo oczywiście, kiedy wywołuje się poród, nie wiadomo, kiedy dokładnie ten poród nastąpi poród

- przyznaje kobieta w rozmowie z Vanity Fair. Mimo wszystko wierzyła, że wszystko pójdzie po jej myśli i tak też się stało.

Studentka nie zrezygnowała z marzeń o obronie

Kobieta nie ukrywa, że w szpitalu cały czas przygotowywała się do obrony i ani przez myśl jej nie przeszło, by z niej zrezygnować. Mogła też liczyć na ogromne wsparcie swojego promotora.

Mój promotor, który był pomocny na wszystkich etapach pisania pracy, wspierał mnie do ostatniego momentu. Mogłam się z nim kontaktować także podczas porodu (...)

- opowiadała Antonella redaktorowi Torino Today.

Ze względu na okoliczności zgodzono się, by kobieta mogła obronić dyplom zdalnie. Tak też się stało. Mimo zmęczenia i ogromnych emocji wszystko się udało. "Urodziłam córkę o godzinie 3 w nocy, a o 11 rano obroniłam pracę i otrzymałam najwyższą ocenę z wyróżnieniem" - cieszyła się świeżo upieczona mama i architektka krajobrazu. Co ciekawe przy łóżeczku, w którym spała jej córeczka, pielęgniarki umieściły napis: "Jestem Gaia. Jestem tu w sali dla noworodków, bo moja mama ma obronę pracy". Na szczęście nie trwało to długo i po zaliczeniu wszystkiego jak trzeba, maleństwo znalazło się tuż przy swojej mamie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.