Brak prac domowych to bubel prawny? Uczniowie już witali się z gąską, a tu... "przepisy niekonstytucyjne"

Dzisiejszy dzień jest tym ostatnim, kiedy nauczyciele mogą jeszcze zadać pracę domową i wystawić za nią ocenę. Od jutra rozpoczyna się przerwa świąteczna, która potrwa aż do następnego wtorku. Uczniowie do szkół wrócą dopiero 3 kwietnia, a to oznacza, że będzie wtedy obowiązywało już nowe prawo odnośnie braku zadawania prac domowych. Dzieci i młodzież się cieszą, ale okazuje się, że nowy przepis, wprowadzony bardzo szybko jest zdaniem niektórych specjalistów niekonstytucyjny.

W zeszły piątek, 22 marca 2024 r. resort edukacji poinformował o podpisaniu nowelizacji rozporządzenia w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych. W poniedziałek 25 marca 2024 roku ten dokument został opublikowany. Zmiany, które dotyczą uczniów i nauczycieli, wejdą w życie z dniem 1 kwietnia, jednak realnie będzie to dopiero dwa dni później, bo właśnie wtedy na nowo rusza szkoła po przerwie świątecznej. Jednak okazuje się, że nowe przepisy, zdaniem niektórych specjalistów nie są zgodne z obowiązującym prawem. Co teraz?  

Zobacz wideo Marcin Józefaciuk o braku prac domowych: Nie zgadzam się. Poseł ma jedno "ale"

Brak prac domowych dla uczniów - zmiany są niekonstytucyjne?

Znowelizowane przepisy odnośnie braku prac domowych wejdą w życie z dniem 1 kwietnia 2024 r., a więc jeszcze w obecnym roku szkolnym. Na czym konkretnie one polegają? Tu chodzi przede wszystkim o uczniach szkół podstawowych. W klasach I–III nauczyciel ma nie zadawać pisemnych prac domowych i prac praktyczno-technicznych, jednak z wyłączeniem ćwiczeń usprawniających motorykę małą, które będą obowiązkowe i nauczyciel będzie mógł wystawić za nie ocenę.

W przypadku klasach IV–VIII szkoły podstawowej nauczyciel może zadać uczniowi, pisemną lub praktyczno-techniczną pracę domową, ale co najważniejsze, nie będzie ona obowiązkowa i nie będzie podlegała ocenie. Po jej sprawdzeniu nauczyciel może jedynie przekazać mu informację, co zrobił dobrze, a co wymaga poprawy i jak dalej ma podejść do tematu, czy zagadnienia.

Jednak zdaniem niektórych specjalistów przekroczono tu pewne uprawnienia, bo taki zapis nie jest zgodny z Konstytucją. "Podstawą wydania rozporządzenia był bowiem art. 44zb pkt 5 ustawy 7 września 1991 r. o systemie oświaty, który zawiera delegację do wydania przepisów wykonawczych określających szczegółowe warunki i sposób oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów w szkołach publicznych, w tym funkcje oceniania bieżącego ucznia. (…) Uregulowanie na wskazanej podstawie zagadnień związanych z pracami domowymi przekracza zakres delegacji ustawowej i należy uznać je za niezgodne z Konstytucją" – podaje portal infor.pl.

Nowelizacja powinna zostać wprowadzona w ramach "przepisów regulujących zasady oceniania"

Zdaniem członków Stowarzyszenie Umarłych Statutów (SUS), czyli organizacji, która czuwa nad prawem oświatowym i prawami uczniów, uregulowanie na podstawie art. 44zb pkt 5 ustawy 7 września 1991 r. o systemie oświaty, zagadnień związanych z pracami domowymi przekracza zakres delegacji ustawowej i należy uznać je za niekonstytucyjne.

Toteż SUS uważa, że owe zasady, które zostały ustalone przez MEN, nie mieszczą się w zakresie bieżącego oceniania uczniów, a są jedynie pewnymi regulacjami dotyczącymi samego nauczania. "Niezależnie od tego, czy założenia nowelizacji są słuszne, czy nie, nie powinna ona być wprowadzona w ramach przepisów regulujących zasady bieżącego oceniania" - czytamy w artykule infor.pl. Zatem czy nowe prawo zostanie zmodyfikowane, aby było one zgodne z Konstytucją? O tym zapewne dowiemy się niebawem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.