Od lutego zmiany w przedszkolach. Za brak RSPTS grożą konsekwencje

15 lutego 2024 r. zaczęły obowiązywać przepisy zobowiązujące przedszkola, szkoły i wszelkie inne placówki oświatowe, gdzie przebywają dzieci do wdrożenia Standardów Ochrony Małoletnich. Jednym z elementów wprowadzanych zmian jest rozszerzenie osób, które mają zostać poddane weryfikacji przy użyciu rejestru przestępców seksualnych. To na dyrektorach tych placówek spoczywa obowiązek sprawdzenia osób zatrudnionych. Czy wszystkie przedszkola są przygotowane na zmiany?

Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, czyli w skrócie RSPTS to jedna ze składowych zmian wchodząca w skład Standardów Ochrony Małoletnich. Rejestr jest także jednym ze środków ochrony przeciwdziałającym zagrożeniom przestępczości na tle seksualnym w stosunku do dzieci, a za jego brak grożą surowe konsekwencje. Czy wszystkie przedszkola zdążyły wprowadzić zmiany i się do nich stosują?

Zobacz wideo Co z religią w szkołach? Marcin Józefaciuk: Byłem rocznikiem, który religii był nauczany w salkach katechetycznych. To były świetne miejsca

RSPTS będzie weryfikowany. Za jego brak odpowie dyrektor placówki

Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym składa się z trzech baz danych:

  • rejestru z dostępem ograniczonym;
  • rejestru publicznego;
  • rejestru osób, w stosunku do których Państwowa Komisja do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15, wydała postanowienie o wpisie w Rejestrze.

I to właśnie od 15 lutego 2024 roku każdy dyrektor przedszkola, czy też szkoły ma obowiązek zweryfikować wszystkich kandydatów do zatrudnienia w danej placówce przy użyciu RSPTS. Wynika to z nowych, obowiązujących przepisów (art. 21 ustawy z 13 maja 2016 r. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym, j.t. Dz.U. z 2023 r. poz. 1304 ze zm.): "weryfikacja jest konieczna przed nawiązaniem stosunku pracy lub dopuszczeniem do innej działalności związanej z: wychowaniem, edukacją, wypoczynkiem, leczeniem, świadczeniem porad psychologicznych, rozwojem duchowym, uprawianiem sportu lub realizacją innych zainteresowań przez małoletnich, lub z opieką nad nimi".

W praktyce wygląda to tak, że weryfikacji muszą zostać poddani nie tylko nauczyciele, czy opiekunowie, ale także osoby zatrudnione na stanowisku pomocy nauczycieli, osób prowadzących zajęcia z małoletnimi niebędących nauczycielami, osób opiekujących się uczniami podczas przewozu i przy przejściu przez jezdnię, pracowników medycznych świadczących nad uczniami małoletnimi (np. pielęgniarki), praktykantów (najczęściej studentów), którzy mają wykonywać ww. czynności wobec małoletnich.

Co istotne, weryfikacja w rejestrze musi zostać przeprowadzona jeszcze przed nawiązaniem stosunku pracy lub dopuszczeniem do wskazanej działalności. Natomiast uzyskane za jej pomocą informację muszą zostać przeniesione na papier (wydrukowane) i załączone akt osobowych pracownika albo dokumentacji dotyczącej osoby dopuszczonej do wskazanej działalności.

Kara za brak weryfikacji będzie surowa

Przedszkola, szkoły i inne placówki oświatowe, na które nałożone zostały nowe przepisy odnośnie weryfikacji nowozatrudnionych pracowników, muszą zacząć wprowadzać owe standardy. I tu nie ma odstępstwa, bo kara za brak przeprowadzenia takiego sprawdzenia może okazać się bardzo surowa. Co grozi dyrektorowi za brak weryfikacji w rejestrze? W przypadku niewywiązania się przez dyrektora szkoły (lub osoby do tego wyznaczanej), podlega on karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny, jednak nie niższej niż 1000 zł.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.