Pokazała zadanie z matematyki dziecka z drugiej klasy podstawówki. "Utknęłam, pomocy"

To zdanie, chociaż wydawało się na pozór proste i banalne, sprawiło nie lada problem. Dlaczego? Okazuje się, że nie zawsze w matematycznych zadaniach trzeba wykonywać jakieś działania. Czasem wystarczy nieco podejść do tego z dystansem, a odpowiedź nasunie się sama. Doskonałym przykładem jest historia tej mamy, która dosłownie rwała włosy z głowy, bo nie wiedziała, jak pomóc rozwiązać zadanie swojemu dziecku. O pomoc zwróciła się do internautów.

"Jestem u kresu sił" - napisała jedna ze sfrustrowanych matek, która w sieci postanowiła podzielić się dość nietypowym zadaniem domowym. Zagadka matematyczna, która na pozór wydawała się prosta i błaha, przestała taka być, kiedy mama drugoklasisty chciała mu pomóc w obliczeniach. Z problemem zwróciła się do internautów, aby sprawdzić, czy mogą jej pomóc. Zamieściła zdjęcie zadania na portalu Reddit wraz z dokładnym opisem polecenia, jak i jej stanu psychicznego. Czy faktycznie zadanie jest tak trudne?

Zobacz wideo Uczy matematyki na TikToku. "Uczniowie mówią mi, że w 60 sekund uczą się więcej niż przez 45 minut lekcji w szkole"

"Po godzinie wymyślania odpowiedzi, mam już dość"

Pewna mama postanowiła pomóc swojemu dziecku przy odrabianiu lekcji. Wszystko szło bez problemu, chłopiec wykonywał polecenia, a kobieta jedynie nadzorowała jego pracę. Wszystko jednak zmieniło się, kiedy w zadaniu z matematyki pojawiło się równanie z cyframi. Ani chłopiec, ani tym bardziej jego matka, nie potrafili wykonać obliczenia, które dawałoby konkretny wynik. O co chodziło w poleceniu? Trzeba było napisać równanie, które składałoby się z jednej, dwóch i trzech cyfr, ale wykorzystując jedynie następujące cyfry: 662288000.

"Utknęłam, pomocy! To pewnie takie proste, ale po godzinie wymyślania odpowiedzi, mam już dość! Druga klasa!!! Proszę, pomóżcie mi to rozwiązać" - czytamy w zamieszczonym anonimowym poście.

Zadanie domowe. Mama prosi o pomocZadanie domowe. Mama prosi o pomoc Fot. screen Reddit

Zadanie brzmi następująco: "Napisz równanie dodawania. Równanie musi składać się z jednej, dwóch i trzech cyfr oraz wykorzystywać wszystkie podane cyfry, czyli: 662288000". Zatem czy konieczne jest tu np. dodawanie cyfr, aby dawały konkretny wynik? Nic bardziej mylnego, bo do polecenia i wykonania zadania, nie trzeba wykonywać żadnych skomplikowanych obliczeń. Nie ma o nich również mowy w poleceniu. Więc jakie jest tu rozwiązanie? Banalnie proste, co zauważył jeden z komentujących post.

"W zadaniu mamy podać równanie, ale nie jego wynik, czyli tak naprawdę w grę wchodzą obie strony po znaku '='" - napisał jeden z użytkowników. Internauci zaproponowali więc przykłady takiego rozwiązania: "2 + 60 + 800 = 862. Spełnia to wymóg dodawania cyfr jednej, dwóch i trzech oraz co istotne, wykorzystuje wszystkie liczby" - czytamy w komentarzu.

Internauci zaskoczeni. "Jaki jest sens takiego zadania?"

Komentarze, które pojawiły się pod postem, nie dotyczyły tylko sposobu wykonywania zadania, wraz z podaniem odpowiedzi, ale przede wszystkim również tego, że wielu internautów nie rozumie zasadności wykonywania tego typu poleceń w ramach nauki matematyki.

"Na początku też drapałem się po głowie i zastanawiałem się nad wynikiem, potem jednak wszystko stało się jasne. Jednak zastanawia mnie jedno, dlaczego ktokolwiek w systemie edukacji miałby myśleć, że coś takiego jest przydatne lub praktyczne? To przecież bez sensu" - napisał jeden z mężczyzn. "Tylko ja nie zrozumiałem pytania bez spojrzenia na komentarze?" - dodała inna osoba. "Jaki jest sens takiego zadania? Na matematyce uczeń ma się nauczyć logicznego myślenia i liczenia, a tu takie brednie" - stwierdziła internautka.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.