Siedem rzeczy, w których moja matka miała rację. Żałuję, że jej nie posłuchałam

Jestem dorosłą kobietą, która swoje już przeżyła i jeśli spojrzeć w przeszłość - ma też wiele za uszami. Z perspektywy czasu jednak śmiało mogę stwierdzić, że gdybym nieco wcześniej posłuchała ostrzeżeń i dobrych rad ze strony matki, moje życie może za wiele by się nie zmieniło, ale z pewnością uniknęłabym niektórych nieporozumień, przykrych sytuacji, złamanego serca, czy chociażby pustki w portfelu. Dziś wiem, że miała rację, a ja żałuję, że jej nie posłuchałam.

Jest takie powiedzenie: "matka wie najlepiej" i zapewne wielu z nas śmiało może się z tym zgodzić. Chociaż z niektórymi poglądami nam nie po drodze, bo zwyczajnie mamy inne spojrzenie na świat i  odmienne charaktery, czasem jednak warto poświęcić chwile i wysłuchać dobrych rad ze strony rodzicielki. Nie chodzi tu o poważne życiowe rozterki, czy inne problemy, ale chociażby zwykły przepis na syrop z cebuli, który może uratować nas przed poważną chorobą. Moja mama jest najlepszą osobą, a gdy sama dorosłam i urodziłam dziecko, jeszcze bardziej doceniłam jej wskazówki i poświęcenie. Dziś żałuję, że przed laty jej nie posłuchałam.

Zobacz wideo Sylwia Nowak została mamą. Opowiedziała nam o ciemnych i jasnych stronach macierzyństwa [MAMY CZAS]

Czas posypać głowę popiołem i powiedzieć "miałaś rację"

W jakich rzeczach bądź sprawach moja matka miała racje? W zupełnie błahych, jak chociażby zwykły przepis na domowy rosół (mi nigdy nie wyszedł tak dobry i smaczny, chociaż przeczytałam już chyba wszelkie dostępne przepisy pt. "jak ugotować dobry rosół?"). Czasem również tych bardzo poważnych, od decyzji związanych z moimi ex-partnerami, czy chociażby ex-przyjaciółmi. Bo jak się okazywało, ona, będąc często na dystans, widziała więcej, niż ja siedząc w środku całego tego rozgardiaszu. I co? I miała rację, chociaż dopiero po latach dorosłam do tego, żeby posypać głowę popiołem i powiedzieć "miałaś rację!".

W czym moja mama miała rację? Siedem punktów do odhaczenia

  • Naucz się oszczędzać pieniądze

Głupie? Nie dzisiaj. Oj ile razy kusiła mnie nowa para butów, czy kolejna torebka – tego nie zliczę. Jednak gdzieś tam z tyłu głowy pamiętałam, jak przy każdych dużych zakupach moja mama stała z boku i pytała, czy na pewno tego potrzebuje. Wiadomo, człowiek był młody, chciał się bawić i szaleć, więc wszystkie zarobione pieniądze wydawał na przyjemności. Po latach dopiero przyszło otrzeźwienie.

  • Siedź prosto!

Kiedy byłam nastolatką, moja mama cały czas strofowała mnie, żebym siedziała prosto i się nie garbiła. Oczywiście wpuszczałam to jednym uchem, drugim wypuszczałam, a dziś moje plecy żałują, że jej wtedy nie posłuchałam. Może to uchroniłoby mnie przed chronicznym bólem kręgosłupa i tym, że od czasu do czasu muszę posiłkować się wizytą u fizjoterapeuty.

  • Przebacz i idź dalej

Wielokrotnie doświadczyłam w swoim życiu przykrych sytuacji. I takich pewnie jeszcze dość sporo przede mną, jednak okazuje się, że i w tym moja mama miała rację. Trzeba przebaczyć, zapomnieć i iść dalej, a nie bezsensownie rozpamiętywać daną sytuację, bo to nic nie zmieni, a jedynie przyprawi o skręt żołądka i ból głowy. Jak mawia moja mama: "życie jest za krótkie, by się tym przejmować, więc po co to robić?".

Zamiast pozwalać sobie na podsycanie gniewu i urazy, wyobraź sobie, co by się stało, gdy można było uwolnić się od tych toksycznych uczuć. To będzie prawdziwy przełom.

  • Jedz zdrowo 

Banał? Zapewne nie dla nastolatka, który mógłby od rana do wieczora jeść pizze, kebaby i inne fast foody. Do tego zapijane wszystko gazowanymi napojami, albo tymi alkoholowymi. To mama, kiedy miałam dużo nauki, przynosiła mi owoce i warzywa. Bez śniadania nie wypuszczała z domu, pilnowała, żebym zabrała kanapki i za każdym razem, kiedy wracałam do domu, czekał na mnie ciepły obiad. Dopiero dziś to doceniam.

  • Życie jest niesprawiedliwe, ale twoje wysiłki się opłacą

Życie jest niesprawiedliwe - to wie każdy, jednak jak się okazuje, dopiero po latach doceniam to, co kiedyś mówiła moja mama. Próbowała mnie na to przygotować, że nie zawsze dostanę to, co chcę, chociaż powinnam. Nie zawsze będzie kolorowo. Jednak ciężka praca z czasem się opłaci. Wysiłki nie pójdą na marne. Teraz to wiem, ale przed laty, kiedy na każdym kroku spotykał mnie kolejny zawód, trudno mi było to przyznać.

  • Dbaj o siebie

Zmywanie makijażu po imprezie? Kremy na noc? Odżywki do włosów? Oj wiele grzeszków się za młodu popełniło. Teraz za to płacę i to dosłownie, bo po latach łazienkowych koloryzacji, wydaje majątek na maski, odżywki, wcierki i inne cuda. To samo ze skórą - czy tą na twarzy, czy na ciele. Gdybym wtedy posłuchała mamy, zapewne dziś połowy tych problemów by nie było.

  • Bądź miła dla siebie

Kiedy jest się młodym, często poddawani jesteśmy krytyce, a jak się okazuje, ta najbardziej "czepialska" pochodzi od nas samych. Czy słusznie? Niekoniecznie. Na nic wyszukiwanie złych stron, czy wieczne porównywanie się do innych, ale ta mądrość przychodzi dopiero z czasem. Bycie miłym dla siebie to jedno z trudniejszych wyzwań, ale i w tej rzeczy moja mama miała rację. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.