Dwulatek spał z rodzicami. Obudziły ich przeraźliwe dźwięki. "Zamarłam ze strachu"

Ta styczniowa noc była taka jak każda inna, a jednak rodzice dwulatka wiedzą, że mieli sporo szczęścia, że ich synek jest wciąż cały i zdrowy. O krok od tragedii. Wszystko przez wspólne spanie w jednym łóżku. "Na szyi miał ślady włosów, a na twarzy wybroczyny", konieczna była wizyta w szpitalu.

Wiele mam praktykuje spanie z dzieckiem. Robią to głównie dla wygody. Kilkakrotne, a czasem nawet kilkunastokrotne wstawanie do dziecka w nocy, by go nakarmić i przewinąć, bywa niezwykle męczące. Spanie z dzieckiem w jednym łóżku jest wygodne, jednak w pierwszych miesiącach zupełnie nie jest zalecane. Dziecko jest niezwykle delikatne, łatwo zrobić mu krzywdę. Z biegiem czasu mamy czują się znacznie pewniej śpiąc tuż obok niego i decydują się na to coraz częściej. 

Wypadające włosy po porodzie mogą być ogromnym zagrożeniem dla noworodków

Jakiś czas temu wspominaliśmy, że płacz u noworodków może mieć różne podłoża, a jednym z nich może być włos zawinięty wokół palca u nogi, który sprawia ból oraz dyskomfort. Nazywa się to syndromem opacki uciskowej. Lekarze zwracają uwagę, żeby zawsze oglądać dziecięce stopy, by mieć pewność, że nic się nie zaplątało w śpioszkach lub skarpetkach. Madi, mama dwuletniego Isaaka, przekonała się na własnej skórze, jak bardzo niebezpieczne dla życia i zdrowia dziecka mogą okazać się włosy i spanie z dzieckiem w jednym łóżku. Dwulatek często spał w łóżku swoich rodziców, uwielbiał wtulać się w swoją mamę. Jego tata, Dylan, tłumaczy, że chłopiec bardzo nocami się wiercił, ale zawsze trzymał się blisko swojej mamy.

Zobacz wideo Agnieszka Kaczorowska grzmi na bezstresowe wychowanie

Byli o krok od tragedii. Od tamtej pory zdecydowali, że dziecko nie może spać z nimi w jednym łóżku

Ta styczniowa noc niewiele różniła się od innych. Cała trójka zasnęła jak zawsze. Nad ranem jednak rodziców obudziło płakanie. Nie wiedzieli co się dzieje. Okazało się, że synek z wielkim trudem łapał powietrze, jeszcze chwila, a mógł się udusić. Powodem były włosy mamy owinięte wokół jego szyi. Chłopiec musiał wiercić się w nocy, a wtulając się w mamę, wplątywał się jeszcze bardziej w jej długie włosy. 

Byłam w tak wielkiej panice i szoku, że dosłownie zamarłam ze strachu. Poczułam ulgę, gdy usłyszałam jak płacze.

- cytuje kobietę portal Kidspot.

Na szyi chłopca pozostał ślad po włosach, a na buzi pojawiły się wybroczyny. Rodzice zdecydowali o jak najszybszej wizycie w szpitalu. Spędził tam dwie noce, ale wyszedł w pełni zdrów. Od tamtej pory rodzice zdecydowali, że nie będą spać z chłopcem w jednym łóżku. Wiedzą, że mieli mnóstwo szczęścia i są ogromnie wdzięczni za to, że synkowi nic się nie stało. Wspomnienia wciąż wracają, ale nie mieli pojęcia, że coś takiego może się wydarzyć. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.