"Chce nadać córce niemieckie imię. Gdy teściowa o tym słyszy, robi znak krzyża"

Teściowa to skarb - mówi słynne porzekadło, jednak w praktyce bywa różnie. Kiedy przyszła babcia dowiedziała się, jak jej syn i synowa chcą nazwać wnuczkę, to zrobiła awanturę. Jakby tego było mało, za każdym, kiedy słyszy to imię, robi znak krzyża. Wszystko przez to, że ma pochodzenie niemieckie.

Wybór imienia dla dziecka to trudna i odpowiedzialna decyzja, a jednocześnie mogąca dawać wiele radości i satysfakcji. Jedni decydują się, aby nazwać tak, jak im się podoba, a inni chcą, aby imię nawiązywało do ważnej osoby z rodziny więc przeglądają drzewa genealogiczne. Są też tacy, którzy sprawdzają znaczenie danego imienia i jeśli naprawdę im się podoba, to nie wahają się i od razu informują o swojej decyzji.

Ci rodzice, którzy obwieścili swojej rodzinie plany związane z imieniem, szybko pożałowali tak śmiałego kroku. Gdyby wcześniej wiedzieli, z pewnością zdradziliby imię córki dopiero po porodzie. Niestety, teraz to za późno, a to, co przecierpieli, na szczęście teraz nie ma już znaczenia. 

Zobacz wideo Lili Antoniak zdradza, skąd pomysł na dość nietypowe imiona dla córek. "Moja obserwatorka nazwała tak swoją córkę dzięki mnie"

Teściowej nie pasuje imię dla wnuczki, ale rodzice nie zwracają na to uwagi. "Śmieję się i nie reaguję na jej zachowanie"

Znalezienie odpowiednio imienia dla dziecka niesie ze sobą wiele sprzeczek i dyskusji. Nasza czytelniczka odezwała się do nas, zdradzając, że razem z mężem miała poważny dylemat dotyczący wyboru imienia dla córki, który potrafił spędzić sen z powiek na praktycznie połowę ciąży. Jednak kiedy zbliżało się rozwiązanie, to postanowili, że nie będą zwlekać i wybiorą to imię, o którym rozmawiali tuż po ślubie, jeszcze przed planowaniem dziecka. Dali sobie jednak czas na przemyślenie decyzji, jednak te kilka dni tylko utwierdziło ich w tym, że to jest dobry wybór. Kiedy sprawdzili znaczenie imienia, to przyznali, że lepszego już nie znajdą.

"Nie wiedziałam, że tak trudno podejmuje się decyzję o wyborze imienia dla dziecka. Dni ciąży mijały, a ja z mężem wciąż spierałam się o to, które imię jest ładniejsze i kto ma rację. Nie pomagały nam aplikacje ani rankingi imion. Pewnego dnia przypomniałam sobie, że tuż po ślubie rozmawialiśmy o jednym imieniu, które bardzo nam się spodobało. Teraz przez natłok spraw zupełnie o tym zapomnieliśmy. Kiedy przypomniałam o tym mężowi, to ten powiedział, że to jest to i nie musimy już się głowić. Imię Kunegunda idealnie będzie pasować do naszej córki" - napisała kobieta i dodała:

Szybko chcieliśmy powiedzieć o wyborze naszej najbliższej rodzinie. Ci nie zareagowali jednak zbyt optymistycznie. Matka męża nie dowierzała, że chce nadać córce niemieckie imię. Choć do porodu jeszcze kilka dni, to gdy teściowa o tym słyszy, robi znak krzyża. Ja się śmieję i nie reaguję na jej zachowanie.

Gdyby przyszła mama była bardziej wrażliwa, to z pewnością byłoby jej przykro, jednak jako że na wiele spraw zerka z przymrużeniem oka, to zachowanie teściowej zwyczajnie jej nie wzrusza. I takie podejście szanujemy!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.