Tego dnia miała zacząć pierwszy dzień w pracy. Wstała i zaczęła rodzić. "Nie wiedziałam o ciąży"

Ciąża z zaskoczenia? Czy to w ogóle możliwe? Ta kobieta nie wiedziała o tym, że nosi dziecko do dani porodu. To właśnie wtedy szykowała się na swój pierwszy dzień w nowej pracy, więc skurcze macicy sugerujące rozpoczynającą się właśnie akcję porodową wzięła za stres związany z nowym zajęciem. Co było dalej?

Życie jest pełne niespodzianek i właśnie o tym może powiedzieć Rivvah Crowther, która nagle została mamą, nie mając pojęcia o tym, że jest w ciąży. Wszystko zaczęło się wcześnie rano, kiedy miała zacząć swój pierwszy dzień w nowej pracy, jednak bóle porodowe, które początkowo zbagatelizowała, były coraz mocniejsze i częstsze. Wtedy zdała sobie sprawę, że to nie stres, a właśnie rodzi dziecko.

Zobacz wideo W zeszłym roku wylał się na nią hejt, za to jak wyglądała. "Później te same osoby mówią: Egoistka, bo zrobiła plastykę brzucha"

Urodziła dziecko, chociaż nie wiedziała, że jest w ciąży

O ciąży z zaskoczenia może wiele powiedzieć Rivvah Crowther, która urodziła dziecko, nie wiedząc, ze przez ostatnie dziewięć miesięcy nosiła je w swoim łonie. Jak zaznacza w swoim filmie na Tik Toku, doświadczyła ona zjawiska znanego jako "tajemnicza ciąża", w którym osoba nie zdaje sobie sprawy, że ma zostać rodzicem, aż do bardzo późnego okresu ciąży - lub nawet do momentu porodu.

W przypadku Rivvah pochodzącej z Wielkiej Brytanii miało to miejsce w jej sypialni - w dniu, w którym miała rozpocząć nową pracę. To właśnie wtedy rozpoczął się poród.

"Obudziłam się na porodówce, która była moją sypialnią. Sama urodziłam pięknego chłopca. Nie wiedziałam o ciąży nic" - powiedziała Rivvah, która postanowiła opowiedzieć swoją nietypową historię. Jej syn Oakley niedawno skończył rok i jak sama wspomina, "był dzieckiem miednicowym", bo jak dodaje kobieta, wyszedł na świat najpierw pupą, a potem stopami, co z pewnością nie należało do łatwych porodów.

Chwilę później oczywiście kobieta znalazła się pod opieką specjalistów wraz ze swoim dzieckiem. W czasie gdy była z nim w szpitalu, całą wyprawkę dla maluszka skompletowali jej rodzice, którzy również byli zaskoczeni, ale cieszyli się z wnuka. "Moja mama i tata kupili absolutnie wszystko, kiedy byłam w szpitalu. To było dla nich nowe, dziwne, ale wspaniałe" - dodaje.

"Co na to pracodawca?"

Chociaż od dość nietypowego porodu minął już rok, dopiero całkiem niedawno Rivvah zdecydowała się opowiedzieć swoją historię nieoczekiwanych narodzin Oakley - którą opisała jako "cud". Poruszyła tysiące serc w mediach społecznościowych, jednak jedną z najbardziej palących kwestii, która zaciekawiła internautów, była sama sprawa z nowym pracodawcą, bo przecież kobieta w dniu porodu miała rozpocząć nową pracę. 

"Muszę wiedzieć, co na to pracodawca, ale tak poza tym to dobra robota" – napisał w komentarzu zaciekawiony mężczyzna. "Proszę, powiedz mi, że masz kopię e-maila, który wysłałeś, wyjaśniając to swojemu nowemu pracodawcy" - dopisał ktoś inny.

I chociaż kwestia ta nie została poruszona przez mamę chłopca, to po filmach możemy się jedynie domyślać, że ostatni rok spędziła ona w domu, zajmując się dzieckiem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.