"Sephora kids" sieją postrach w drogeriach. Wyciskają testery, malują twarze, a rodzice patrzą

Dziewczynki chętnie okupują drogerie w centrach handlowych. Sięgają po testery i bawią się kosmetykami. Zjawisko "Sephora kids" zaskoczyło internautów. "Nie mieści mi się to w głowie" - piszą.

Dzieci i młodzież chętnie naśladują swoich idoli. W dobie internetu wielu z nich jest bardzo aktywnych w mediach społecznościowych, a na publikowanych filmikach dzielą się swoimi poradami dotyczącymi życia codziennego, odżywiania, ubierania oraz makijażu. Nagrania związane z makijażem i pielęgnacją cieszą się ogromną popularnością, a dziewczynki często chcą kupić dokładnie te same produkty, co ich idolki.

Zobacz wideo Żegnamy Stasia, Nel i prace domowe [Co to będzie. Odcinek 2]

"Sephora kids" sieją postrach w drogeriach

Ostatnio w sieci pojawiły się nagrania grup dziewczynek, które tłumnie odwiedzają drogerie. Szukają tam kosmetyków promowanych przez influencerki i nie tylko je kupują, ale również próbują testery. Należy podkreślić, że dziesięciolatka nie powinna używać takich samych kosmetyków do twarzy, jak dorosła kobieta. Nie wszyscy rodzice są jednak temu przeciwni i niektórzy kupują dzieciom takie serum, czy krem. To jednak nie koniec problemów.

Youtuberka prowadząca kanał na YouTube poświęcony makijażom, @igapawlak9273, zwróciła uwagę na jeszcze jedną kwestię. Chodzi o to, że dzieci robią bałagan i zostawiają sklepowe półki w fatalnym stanie. "Wielu pracowników wrzuca teraz swoje filmy, na TikToku czy Instagramie, mówiąc o tym, jak wygląda ich dzień pracy - ile testerów muszą wyrzucać, bądź czyścić, ponieważ podobno jedną z większych atrakcji jest robienie tak zwanego skincare smoothie" - wyznała.

Mikstury na nakrętkach produktów

Jak wyjaśnia youtuberka, jedna z marek kosmetycznych produkuje kosmetyki w kolorowych buteleczkach z pompką. Dzięki temu można łączyć kremy z serum. Taką mieszankę nazywa się właśnie "skincare smoothie". Okazuje się, że dzieci robią z kosmetyków mikstury, zużywając przy tym ogromną ilość produktu. Maź rozcierają na plastikowych nakrętkach. "Nie muszę chyba tłumaczyć, jak wielki robi się z tego bałagan i ile pracy mają pracownicy, którzy muszą tę sekcję czyścić" - tłumaczyła, pokazując screeny różnych nagrań przedstawiające brudne kremy. Zdarza się jednak, że dziewczynki nie tylko używają testerów, ale otwierają opakowania nowych produktów. Pracownicy sklepu i ochrona nie zawsze są w stanie ich przypilnować.

Wszystko na oczach mamy

Na TikToku można znaleźć liczne nagrania obrazujące skalę tego zjawiska. Największe emocje wzbudziło jedno. Przedstawia dziewczynkę, która pomalowała całą twarz podkładem przeznaczonym dla osób z ciemniejszą karnacją. Sytuacja miała miejsce na oczach mamy, która bagatelizowała problem. Wszystko zostało jednak nagrane (najpewniej przez klientkę, oburzoną całym zdarzeniem). Wiele osób poczuło się urażonych postawą kobiety, uznając czyn jej córki za rasistowski. "Nie mieści mi się w głowie, dlaczego ktoś robi coś takiego", "To szaleństwo", "Odrażające zachowanie", "Powinna dostać zakaz wstępu do drogerii" - pisali w komentarzach oburzeni internauci.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.