Rodzice zapłacą więcej za naukę w tych szkołach. Przez podwyżki dla nauczycieli. "Nie chcemy ryzykować"

Pensje nauczycieli w szkołach publicznych już niebawem wzrosną. A co z pedagogami zatrudnionymi w placówkach prywatnych? Jak się okazuje, podobnie, ale niestety dla rodziców również oznacza to podwyżkę. Tyle, ze kosztów.

Wysokość nauczycielskich wynagrodzeń od dawna jest zbyt niska, o co od lat toczą się dyskusje. Jednak już niedługo ten stan rzeczy się zmieni. Ponieważ już za jakiś czas wszyscy pedagodzy (przedszkolni, szkolni i akademiccy) otrzymają podwyżki. Przy czym dotyczy to wyłącznie nauczycieli zatrudnionych w placówkach państwowych. Ci pracujący w szkołach prywatnych niestety są pod tym względem zależni od decyzji zarządów. Na szczycie w wielu przypadkach również oni otrzymają podwyżki o 30 procent, a wszystko po to, aby nie odeszli do szkół publicznych. 

Zobacz wideo Marcin Józefaciuk: Nauczyciele bez dwóch zdań dostali największą podwyżkę

Podwyżki dla nauczycieli. To oznacza wyższe koszty dla prywatnych szkół

Choć co do zasady podwyżki nie dotyczą nauczycieli ze szkół prywatnych, to jednak w wielu przypadkach również oni je otrzymają. Jak podaje serwis Bizblog.spidersweb.pl, na taki krok zdecydowały się między innymi Sopockie Szkoły Autonomiczne (prywatna podstawówka i liceum) - Chcemy i musimy być konkurencyjni na rynku pracy, żeby nasi pracownicy nie odeszli do szkół publicznych. Wszyscy wiemy, że sytuacja w całej Polsce, jeśli chodzi o nauczycieli, jest kryzysowa. Samą atmosferą i warunkami pracy, które są u nas bardziej dogodne niż w szkołach publicznych, nie wynagrodzimy nauczycielom braku podwyżek - przyznał Paweł Andrzejczuk, dyrektor zarządzający placówki. Podobną decyzję podjęła dyrekcja jednej z gdańskich szkół społecznych - Dla nas oczywiste jest, że nauczyciele w szkołach niepublicznych muszą zarabiać więcej niż w szkołach publicznych. Nie chcemy ryzykować odejścia pracowników. Wprowadzimy podwyżki o 30 procent równolegle z tymi w szkołach publicznych - przekazała wicedyrektorka placówki. To niestety oznacza jednocześnie wyższe czesne, bo w przypadku prywatnych szkół pieniądze na podwyżki nie będą pochodziły z podwyższonej subwencji oświatowej. 

Podwyżki dla nauczycieli. Nie we wszystkich szkołach publicznych tak będzie

W wielu szkołach prywatnych nauczyciele otrzymają podwyżki tak jak pedagodzy ze szkół publicznych. Jednak nie we wszystkich. W niektórych placówkach prywatnych wynagrodzenia pedagogów będą takie same jak dotychczas. Taką decyzję podjęła dyrektorka jednego z prywatnych, warszawskich liceów - Uważam, że płacimy bardzo dobrze. Stawka to 65-100 zł brutto za godzinę plus dodatki za wychowawstwo czy dodatkowe obowiązki np. podczas rekrutacji. Podwyżki w państwowych szkołach nie wpłyną na nasze wynagrodzenia - powiedziała. To oznacza, że w tym przypadku rodzice mogą odetchnąć - wysokość czesnego powinna pozostać bez zmian. 

Czy nauczyciele powinni dostać podwyżki wynagrodzeń?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.