Badania pokazują, że ta jedna rzecz najkorzystniej wpływa na zdrowie psychiczne mam

Nie ma nic złego w przyjmowaniu leków przeciwdepresyjnych lub regularnemu chodzeniu do psychologa. Naukowcy odkryli jednak zależność między poczuciem szczęścia i spokoju u mam, a regularnym odwiedzinom i pomocą dziadków oraz teściów.

Zgodnie ze starym afrykańskim przysłowiem "do wychowania dziecka potrzebna jest cała wioska". W rzeczywistości tak to właśnie kiedyś wyglądało. Jeszcze kilkanaście i kilkadziesiąt lat temu normalne było, że dzieci wychowywały się w wielopokoleniowych domach. Rodzice nie musieli sami mierzyć się z codziennymi problemami, mieli do pomocy swoich rodziców, a często jeszcze ciotki i innych członków rodziny. Ostatnie lata pokazują, że rodzice zapragnęli wychowywać dzieci samodzielnie, bez niczyjej pomocy.

Współcześnie rodzice pragną być samodzielni, badania pokazują jednak, że ich psychika cierpi, gdy nie mają pomocy od najbliższych

Mieszkanie w domach wielorodzinnych wyszło z mody. Młodzi rodzice postanowili usamodzielnić się i podejmować decyzje dotyczące ich dziecka oraz metod wychowania zupełnie sami. Wiele mam wręcz nie znosi, gdy ich własne mamy lub teściowe wtrącają się nieproszone i komentują ich decyzje. A jednak badanie opublikowane w czasopiśmie Population Studies, pokazuje, że "matki rzadziej przyjmują leki przeciwdepresyjne, jeśli mają w pobliżu przynajmniej jednego rodzica - własnego lub teścia". Naukowcy wzięli pod lupę 448 tysięcy fińskich mam, które posiadały małe dzieci w latach 2000 - 2014 i doszli do bardzo ciekawych wniosków.

Zobacz wideo "Jeśli jest w sejmie sauna, siłownia i basen, to jest miejsce na przedszkole". Posłanka o nowym pomyśle Hołowni

Im częstsza opieka i pomoc dziadków przy wnuczkach, tym większy dobrostan psychiczny odczuwa mama

Najważniejszy wniosek naukowców był taki, że leki depresyjne znacznie częściej przyjmowały te matki, których rodzice lub teściowie byli w podeszłym wieku, mieli zły stan zdrowia lub też mieszkali w znacznej odległości. Warto podkreślić, że mamy mieszkające w Finlandii mają stały dostęp do opieki zdrowotnej, usług socjalnych oraz mają tańszą opiekę nad dziećmi oraz ich edukację. Osoby starsze również nie są zapomniane przez państwo i mają szereg korzyści i udogodnień, które mają ułatwić im życie. Zdaniem ekspertów, tym bardziej logiczne, wydaje się, że im bardziej dane państwo dba o poszczególne grupy społeczne, tym bardziej przekłada się to na ich dobrostan i zdrowie. 

Choć wiele kobiet twierdzi, że są najszczęśliwsze, gdy nikt im się nie wtrąca w wychowanie własnych dzieci i nie krytykuje ich decyzji, okazuje się jednak, że wiele z nich, które mają szansę i możliwość korzystania z pomocy własnych rodziców lub teściowych, czuje się lepiej, zwłaszcza psychicznie. Wiele par nie mogłoby pozwolić sobie na randki, samotne spacery czy pobycie tylko we dwoje, gdyby nie ktoś, kto chętnie popilnowałby dzieci od czasu do czasu. Poprosić o pomoc to nic złego, nie ma się też czego wstydzić, bo nie świadczy to o tym, że nie dajemy rady i nie potrafimy sami sobie poradzić. To po prostu świadczy o tym, że dbamy o swój komfort oraz potrzeby. Dbając o siebie, dbamy również o swoje dzieci.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.