Nauczycielka wysłała mamie filmik z przedszkola. Chłopiec zdradził sekret

Prawda jest taka, że nauczyciele i nauczycielki przedszkola codziennie spotykają się z podobnymi sytuacjami. Dzieci opowiadają znacznie więcej, niż można by przypuszczać i nie zawsze wiadomo, gdzie leży granica między prawdą a fikcją.
Zobacz wideo Jakie moce chciałyby mieć dzieci i dlaczego dorośli piją kawę?

Gdy na świecie pojawi się dziecko, zwykle nie możemy doczekać się, aż zacznie chodzić i mówić. Z ekscytacją i niedowierzaniem patrzymy na pierwsze kroki i słuchamy pierwszych samodzielnie wypowiedzianych słów. Gdy już zaczyna mówić na dobre, wtedy uświadamiamy sobie, jak bardzo dzieci są prawdomówne i beztroskie oraz jak łatwo przychodzi im mijanie się z rzeczywistością. A to powoduje, że znajdujemy się często w sytuacjach równie zabawnych, co żenujących i wstydliwych. 

Filmik z przedszkola obejrzano już ponad sześć milionów razy

Przedszkolaki są otwarte, towarzyskie i beztroskie. Mają wymagające charaktery, ale ich ciekawość świata i chęć sprostania różnym, codziennym wyzwaniom jest urocza. Jeśli wierzyć nauczycielkom przedszkola, kilkuletnie dzieci każdego dnia dzielą się z nimi najróżniejszymi opowieściami i smaczkami z życia rodzinnego, a także tymi, które dotyczą prywatnego życia swojego i swoich rodziców. Jen, mama kilkuletniego chłopca, jakiś czas temu dostała od nauczycielki przedszkolnej uroczy filmik, ze swoim synem w roli głównej, który na pytanie: "Gdzie jest mama", odpowiada bez zastanowienia: "Ma kaca".

Niemal każdy rodzic ma przynajmniej jedną taką żenującą sytuację na swoim koncie

Choć kobieta informuje, że nic takiego nie miało miejsca, a poprzedniego dnia nie spożywała alkoholu, to nie przeszkadzało chłopcu być zupełnie pewnym swojej odpowiedzi. Gdyby nie to, że Jen ma świetne relacje z nauczycielką swojego syna, prawdopodobnie spaliłaby się ze wstydu i zażenowania, na szczęście wszyscy uznali tę sytuację za wyjątkowo zabawną. Pod filmikiem znalazło się niemal trzy tysiące komentarzy. Wielu internautów postanowiło podzielić się podobnymi historiami ze swoimi dziećmi w rolach głównych. Choć niektóre kobiety przyznają, że podczas rozmowy z nauczycielkami mało się nie zapadły ze wstydu pod ziemię, z biegiem czasu te historie wydają się całkiem zabawne.

Moje dziecko powiedziało, że byłoby szczęśliwe, gdyby jej ojciec nie musiał siedzieć w więzieniu co weekend. Pracował jako funkcjonariusz więzienny
Mój syn powiedział swojej nauczycielce, że nigdy się nie myję. Zawsze czekałam, aż zaśnie, zanim wzięłam prysznic
Moje dziecko narysowało kieliszek do wina i powiedziało, że to mój ulubiony napój w pierwszej klasie. Nawet nie piję wina
Mój syn powiedział nauczycielce w przedszkolu, że piję, kiedy prowadzę samochód. Co piłem: mrożoną kawę ze Starbucksa
Mojej koleżanki córka powiedziała pani w przedszkolu że chodzi z mamą na libację, a chodziło o rehabilitację
Moja powiedziała Pani, że my biedni jesteśmy... Bo ja ich głaskałam, że są biedni, jak byli chorzy. Pani pytała, czy wszystko u nas okey.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.