Niania odmawia opieki nad jedną grupą dzieci. "Chłopcy w tym wieku mogą być niebezpieczni"

Niania z wieloletnim doświadczeniem pokłóciła się z rodzicami dzieci, którymi miała się opiekować. Swoją historią podzieliła się w internecie, bo jak sama uważa, czuje się "oszukana". Chociaż sama ma dopiero 19 lat, jej doświadczenie w kwestii zajmowania się maluchami jest dość bogate, jednak w swojej pracy kieruje się jedną, żelazną zasadą. Jaką? Nie bierze pod opiekę chłopców starszych niż 10 lat.

Angielskojęzyczny portal o treściach lifestylowych, mirror.co.uk, opisał historię pewnej 19-letniej niani, która opiekuje się dziećmi, jednak mam jedną, bardzo konkretną zasadę. Nigdy nie zajmuje się chłopcami starszymi niż 10 lat, bo uważa, że to dla niej może być zbyt niebezpieczne zajęcie. Tym bardziej, jak są od niej wyżsi i nie bardzo reagują na jej polecenia. Mało tego, pewna rodzina, chociaż znała jej podejście do tej kwestii, postanowiła ją zatrudnić, nieco zaniżając wiek swoich pociech. Jak zakończyła się historia?

Zobacz wideo W Lidlu za te produkty zapłaciliśmy 42 zł. Czy w Biedronce zapłaciliśmy mniej?

"Chłopcy nie wyglądali na 9 i 10 lat. Jeden miał zarost"

Pewna para rodziców, chociaż 19-letnia niania opowiedziała im o swoich obawach, postawiła ją w dość niekomfortowej sytuacji. Otóż doskonale wiedzieli, że nie zajmuje, zaprosili ją do swojego domu, tłumacząc, ze ich synowie mają 9 i 10 lat. Jednak nieco w tych szacunkach się pomylili, co oczywiście nie umknęło uwadze niani.  

"Poszłam do ich domu i tata przywitał mnie, a następnie zabrał do ich salonu, aby poznać chłopców. Ku mojemu zaskoczeniu, chłopcy nie wyglądali jak dziewięcio- i dziesięciolatkowie, których nigdy nie spotkałam. Jeden wyglądał na 12, a drugi na 15 lub nawet 16 lat. Obaj byli wyżsi ode mnie, a starszy miał nawet widoczny zarost" - wspomina dziewczyna trudniąca się w opiece nad dziećmi. Zdenerwowana faktem, że rodzice wyraźnie ją okłamali, aby skłonić ją do pracy, poprosiła o rozmowę z matką na osobności: "Powiedziałam jej, że nie mogę opiekować się jej dziećmi. Byłam też szczera co do powodu, a ona się wściekła. Wywiązała się kłótnia, ale ja dość szybko opuściłam ich dom" – dodaje.

Historii ciąg dalszy. "Byli więksi i silniejsi"

Jednak cała historia się na tym nie skończyła, bo jak czytamy w artykule na portalu mirror.co.uk, gdzie została opisana, do 19-letniej niani z pretensjami zadzwonił również jej poprzedni pracodawca, żaląc się na jej zachowanie. Jednak ona była nieustępliwa. Zasada, której się trzyma, jest dla niej bardzo ważna. Dlaczego? "Opieka nad dwoma obcymi chłopcami, którzy byli wyżsi i wyraźnie silniejsi ode mnie, nie jest bezpieczna. Wszyscy zaangażowani są na mnie źli i zastanawiam się, czy może przesadziłam i powinnam była po prostu niańczyć, skoro się zgodziłam. W tej chwili nie wiem, co myśleć, jednak byłam przerażona, że to ja mam z nimi zostać sama na wiele długich godzin. Chłopcy w tym wieku mogą być niebezpieczni" – zaznacza.

Czytelnicy szybko stanęli jednak w jej obronie, komentując: "To nie jest twój problem, to było śmieszne, że oczekiwała, że nastolatka będzie w stanie poradzić sobie z chłopcami, którzy są od niej więksi". Inny internauta dodał: "Jeśli jest wystarczająco dorosły, by mieć zarost na twarzy, to wydaje się wystarczająco dorosły, by zostać w domu na jeden dzień bez rodziców".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.