Matka zabroniła córce używać tamponów. "Wpadłam w szał, gdy zobaczyłam, co robi była partnerka ojca"

Pewna kobieta ubolewa nad tym, że była żona jej partnera ma zasadę, że ich nastoletnia córka nie może używać tamponów. Postanowiła kupić nastolatce pudełko środków higienicznych.

Problem z tamponami

Na forum internetowym pewna internautka podzieliła się historią swojej relacji z pasierbicą. „Poślubiłam tatę Alex, gdy ta miała pięć lat", napisała. „Więc technicznie rzecz biorąc, jestem jej macochą. Mama Alex również wyszła ponownie za mąż. Zarówno mnie, jak i swoją biologiczną mamę nazywa ‘mamą’. Wszyscy myślimy o niej jak o córce. Ona mieszka z mamą i ojczymem przez 50 proc. czasu, a ja i mój mąż mamy ja u siebie przez pozostałe 50 proc.", kontynuowała.

Zobacz wideo Lubnauer: Dziewczynki powinny być wyposażane w dwa kubeczki menstruacyjne

Kobieta zauważyła, że dotychczas nie było żadnych problemów. Zauważyła jednak, że biologiczna mama dziewczyny jest nieco konserwatywna. Problem pojawił się, gdy Alex zaczęła regularnie pływać. Ma przy tym zakaz używania tamponów. „Jej mama myśli, że tampony odbierają dziewictwo. Powiedziała Alex, że nie chce, żeby ich używała", opowiada. Dziewczyna ma obecnie 14 lat i chce dołączyć do drużyny pływackiej.

Macocha dodała, że ona i jej mąż również mają basen na podwórku i latem dużo pływają. Zdradziła też, że jej pasierbica „mówi, że nie lubi być jedyną osobą, która nie potrafi pływać, gdy ma okres".

Nastolatka wyraziła obawy dotyczące tego, jak poradzi sobie z okresem, gdy będzie w drużynie pływackiej „Powiedziała mi również, że to niesprawiedliwe, że wszyscy jej przyjaciele używają tamponów. Powiedziałam więc, że zostaną w naszym domu w łazience i będzie mogła z nich korzystać, kiedy tylko będzie potrzebować", zaproponowała kobieta i dodała: „Twoja mama nie musi wiedzieć".

Za plecami

Chociaż internautka przyznała, że nigdy wcześniej nie robiła nic za plecami byłego męża, rozumie sytuację swojej pasierbicy, ponieważ ona też miała konserwatywną mamę. „Rozumiem, że może to prowadzić do rzeczy powodujących zawstydzenie (na przykład pływanie w podpasce). Nie chciałam, żeby Alex musiała przechodzić przez coś takiego jak ja. Czuję, że postąpiłam słusznie wobec niej, ale nadal mam poczucie winy".

Co na to inni forumowicze? Ogólnie przyznali kobiecie rację. „Przestarzałe poglądy jej biologicznej mamy na temat dziewictwa wpływają na nią negatywnie i nawet nie mają żadnego sensu. Zrobiłaś to, co obiektywnie było dla niej najlepsze i nie powinnaś się z tego powodu czuć źle. Jednak powinnaś porozmawiać z mężem o tej sprawie, jeśli druga mama się dowie, żeby było jasne, że nie podejmowałeś jednostronnej decyzji". A wy co uważacie?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.