Piosenkarka jest umierająca. Postanowiła zadbać o 7-letniego syna. Zostawiła testament muzyczny

Piosenkarka ma dopiero 31 lat i już od kilku lat zmaga się z rakiem. Aktywnie działa w mediach społecznościowych, a jej ostatni singiel pokochało mnóstwo ludzi na całym świecie. To pewien rodzaj testamentu dla jej 7-letniego syna, bo ma świadomość, że zostało jej coraz mniej czasu.
Zobacz wideo Agnieszka Kobus-Zawojska o depresji i korzystaniu z pomocy specjalistów. "W ciąży nadal chodzę do mojej pani psycholog"

W 2021 roku Cat Janice, popularna piosenkarka, usłyszała, że ma raka. W lipcu, po roku od diagnozy, lekarze poinformowali ją, że jest zupełnie zdrowa. Niestety nie cieszyła się tym stanem zbyt długo. Po kilku miesiącach okazało się, że choroba powróciła, a mięsak, czyli agresywny nowotwór złośliwy, zaatakował jej płuca. Artystka od pierwszego dnia choroby stara się walczyć o zdrowie i jednocześnie dalej tworzy. Jej największą motywacją jest kilkuletni synek.

Piosenkarka postanowiła wydać ostatni utwór, by zadbać o stabilność finansową swojego dziecka

31-letnia amerykańska wokalistka jest aktywna w mediach społecznościowych i jednocześnie, choć bardzo chciałaby wyzdrowieć, powoli przygotowuje się na najgorsze. Materiały, które publikuje przyciągają całą rzeszę fanów - poruszają najczulsze struny uczuć i stają się viralowe. Kobieta postanowiła wykorzystać czas, który jej pozostał i pragnie w pełni zadbać o swojego 7-letnie dziecko. Jej ostatni singiel zatytułowany "Dance You Outta My Head" zdobył wysokie miejsca na światowych listach przebojów i został napisany dla jej syna. Wszelkie prawa autorskie zostały przepisane na jej synka, a cały dochód pochodzący z utworu, ma zapewnić chłopcu stabilizację finansową. 

"Rak nie jest żartem i nigdy nie udaje miłego. Ale ta piękna chwila pomaga mi pamiętać, że wkrótce będę latać po niebie"

Gdy kobieta usłyszała diagnozę po raz pierwszy, jej synek był jeszcze zbyt mały, by cokolwiek zrozumieć. "Kiedy zdiagnozowano u mnie chorobę, mój syn był na tyle mały, że tak naprawdę z nim o tym nie rozmawialiśmy. Teraz jest trochę starszy i może więcej zrozumieć. Zawsze powtarzamy mu, że mama jest chora, ale walczy i pracuje, aby tę chorobę pokonać. Teraz już rozumie, że mama jest na tyle chora, że bardzo możliwe, że z tego nie wyjdzie" - powiedział kobieta w jednym z wywiadów. Obecnie stan kobiety jest coraz poważniejszy. Nie może chodzić, choroba odbiera jej głos. Jej ostatni singiel, może być ostatnim w jej całej karierze. Artystka nie kryje wzruszenia, po tym jak został przyjęty i podkreśla, że to wszystko dla jej wspaniałego synka. Cieszy się, że gdy jej zabraknie, chłopiec dzięki piosence wciąż będzie miał piękne i wyjątkowe wspomnienia. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.