Moja córeczka ma 3 tygodnie. Od tego czasu moje życie to piekło. "Mam nadzieję, że moja żona się uspokoi"

Relacje z teściową od początku układały się źle. Świeżo upieczona mama postawiła jasne granice, ale mąż nie wytrzymał. Rozpętało się piekło, a w konsekwencji on oraz jego mama zostali wyrzuceni z domu. Od tamtego czasu żadne z nich nie widuje dziecka. Czekają na rozwój sytuacji.

Relacje z teściową bywają trudne. Gdy syn się żeni, niektóre mamy traktują to jak utratę dziecka. Traktują synową, jakby to wszystko wydarzyło się przez nią. Nie potrafią zrozumieć, że ich syn to całkowicie dorosły człowiek, który pragnie rozpocząć nowe życie, zachowują się jakby musiały rywalizować o jego względy z żoną. Niemal przy każdej okazji porównują się z nią, wytykają błędy, nie kryją niezadowolenia i krytyki. A gdy na świat ma przyjść ich pierwszy wnuk lub wnuczka, sprawy komplikują się jeszcze bardziej. 

Teściowa nigdy nie powiedziała jej nic miłego. Poniżała i krytykowała, kiedy tylko znalazła taką możliwość

"Moja mama jest totalnym koszmarem, jeśli chodzi o komunikację. Nigdy nie szanuje granic innych osób. Na przykład nigdy nie lubiła mojej żony, nie z żadnego konkretnego powodu, ale tylko dlatego, że się z nią ożeniłem i nie mogła patrzeć, jak się od niej oddalam" - tymi słowami rozpoczyna swój list rozgoryczony mężczyzna. Między kobietami nie było dobrych relacji. Za każdym razem, gdy teściowa przekraczała próg ich domu, rozpoczynały się uwagi i krytyka. Teściowa poniżała Annę, twierdziła, że jest okropną gospodynią. Posunęła się nawet do stwierdzenia, że nie nadaje się na matkę. Przekroczyła granicę. Anna postawiła się i zabroniła, by od tamtego momentu stopa teściowej przekroczyła próg ich domu. Mąż twierdził, że to rozumie. Szanował tę decyzję.

Zobacz wideo Czy z noworodkiem powinniśmy pójść do fizjoterapeuty? "W niektórych krajach te wizyty są obowiązkowe"

Kobieta została oszukana. W konsekwencji wyrzuciła z domu męża oraz jego mamę

Trzy tygodnie temu Anna urodziła córeczkę. Teściowa żądała wpuszczenia na salę porodową, a gdy synowa się nie zgodziła, jej niezadowolenie słyszeli wszyscy na oddziale. Gdy cała trójka wróciła ze szpitala do domu, dziadkowie chcieli ją poznać. Świeżo upieczona mama poinformowała męża, że na ten jeden raz złamie daną obietnicę i pozwoli, by teściowa przyszła zobaczyć wnuczkę, ale zakazuje jej krytykowania. Starsza kobieta jednak nie potrafiła się powstrzymać. Żaliła się na brud i na brak szacunku od synowej. Po raz kolejny to było za wiele. Anna zakazała teściowej wszelkich odwiedzin. Bywali u nich tylko rodzice Anny oraz teść. Gdy jednak kobieta musiała wybrać się do lekarza, jej mąż stwierdził, że to doskonała okazja do tego, by zaprosić mamę. Choć powiedział jej, że ma zaledwie dwie godziny, a potem musi wyjść, kobieta ani myślała słuchać. Gdy Anna zobaczyła to po powrocie do domu, wybuchła kłótnia. Kobieta kazała wynosić się teściowej z domu, a razem z nią swojemu mężowi.

Od tamtego momentu mężczyzna mieszka ze swoją matką. W głębi serca uważa, że ma prawo decydować o tym, z kim widuje się jego córka i jest zły na żonę za to, jak zareagowała. Nie porusza jednak tego tematu i czeka, aż żona całkowicie się uspokoi. Chciałby wrócić do domu. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.