Kiedy należy przestać chodzić przy dziecku nago? "Potem będzie za późno"

Jedni rodzice nigdy się nad tym nie zastanawiają, paradując nago z łazienki do szafy po ubranie. Inni też o tym nie myślą, zamykając na klucz drzwi, gdy idą się wykąpać. Zarówno dla jednych, jak i drugich takie zachowanie jest naturalne.

Jeśli mama lub tata zawsze ukrywali swoje nagie ciało przed wzrokiem dzieci, to prawdopodobnie one w przyszłości będą powielać ten wzorzec. Patrzą i naśladują. Spod prysznica nie wyjdą swobodnie po ręcznik, na plaży czy basenie będą nerwowo poszukiwać ustronnego miejsca, żeby się przebrać. Dla jednych, nagie ciało jest czymś zupełnie naturalnym, pięknym i nie rozumieją, dlaczego mieliby je ukrywać m.in. przed dziećmi, dla innych nagość jest wstydliwa i tak intymna, że jest zarezerwowana wyłącznie dla określonych sytuacji. Spytaliśmy czworo rodziców o to, jak wygląda podejście do nagości w ich domach.

Zobacz wideo "12 lat temu nie miałam nawet pokoju, gdzie mogłabym nakarmić dziecko". Posłanka o nowym pomyśle Hołowni w sejmie

Dzieci powinny wiedzieć, jak wygląda ludzkie ciało bez filtrów i Photoshopa

Beata, mama 9-letniego Tomka i 12-letniej Poli

Wychowałam się w domu, w którym rodzice nie robili tabu z nagości. Wszyscy czuliśmy się swobodnie, nikt nie robił problemu z tego, że ktoś komuś wchodził do łazienki podczas kąpieli. Wiedziałam, jak wyglądają moja matka i ojciec bez ubrań. Nie mieliśmy też zamykanych na klucz drzwi do łazienki, bo mama uważała, że jak komuś zrobi się słabo w kąpieli, to zamknięte drzwi będą kłopotem. W naturalny sposób przeniosłam atmosferę z mojego rodzinnego domu do swojej dorosłości. Mam córkę i syna, ale płeć dziecka nie decyduje o tym, że przed jednym się zakrywam, a przed drugim nie.

Myślę, że kiedy dzieci dorosną, na dobre wkroczą w wiek dorastania, same poczują, że potrzebują większej intymności.

Zawsze tłumaczę dzieciom, że ludzkie ciało jest piękne, doskonałe, trzeba o nie bardzo dbać, szanować i nie ma nic wstydliwego w tym, jak wyglądamy nago. Moje ciało było dla nich najpierw domem, potem "mleczarnią". Dlaczego teraz mam się przed nimi ukrywać? Poza tym uważam, że dzieci powinny wiedzieć, jak wygląda ludzkie ciało bez filtrów i Photoshopa. Myślę, że kiedy dorosną, na dobre wkroczą w wiek dorastania, same poczują, że potrzebują większej intymności. Ze swojej młodości pamiętam, że kiedy już byłam nastolatką, nie chciałam, aby tata czy brat wchodzili do łazienki, kiedy się kąpałam. Zresztą oni tego nigdy nie robili. Myślę, że w domu, w którym jest zdrowe podejście do nagości, domownicy wyczuwają, co jest dla nich najlepsze na danym etapie życia rodzinnego.

'Gdy urodziłam, poczułam się pewniejsza siebie, mimo wiotkiej skóry, rozstępów, czy innych niedoskonałości.''Gdy urodziłam, poczułam się pewniejsza siebie, mimo wiotkiej skóry, rozstępów, czy innych niedoskonałości.' Shutterstock/Cookie Studio

Chcę pokazywać swoim dzieciom, jak naprawdę wygląda moje ciało

Kasia, mama 5-letniej Agnieszki i 3-letniego Franka

Chodzę nago przy dzieciach, to one odczarowały moje ciało. Wcześniej miałam dużo kompleksów, historie z zaburzeniami odżywiania, bardzo negatywnym ocenianiem swojego ciała. Gdy urodziłam, poczułam się pewniejsza siebie, mimo wiotkiej skóry, rozstępów czy innych niedoskonałości. Doszło do mnie, że moje ciało jest do życia, a nie do wyglądania. Dziś chcę pokazywać swoim dzieciom, jak naprawdę wygląda moje ciało i że jestem z niego dumna.

To z domu dzieci powinny wynieść obraz ludzkiego ciała, a nie z social mediów czy filmów dla dorosłych.

Niech zobaczą, zarówno córka jak i syn, że tak naprawdę wyglądają ludzie. To z domu dzieci powinny wynieść obraz ludzkiego ciała, a nie z social mediów czy filmów dla dorosłych. Chcę im udowadniać, że można być zadowolonym z takiego ciała, jakie się ma. Ich tata też specjalnie się przy nich nie ukrywa. Nie chodzimy, jakoś tak codziennie, na golasa i nie jemy przy stole obiadu bez majtek, ale nie zakrywamy się po prysznicu, nie zamykamy w łazience. Jak chcą wejść i jesteśmy nadzy, nie mamy z tym problemu.

Nie rozbieram przy synach, mam jakąś blokadę

Anita, mama dwóch chłopców w wieku przedszkolnym

Nigdy nie widziałam rodziców nago. I jakoś nie kojarzę, żeby się specjalnie kryli, czy mówili coś złego na ten temat. Po prostu nie rozbierali się przy nas i już. Nigdy nie wchodziłam też do łazienki, gdy np. się kąpali, aczkolwiek i tu nie przypominam sobie jakichś zakazów. To było jakieś takie naturalne w moim domu, że nikt nie pokazywał się nago. Dziś sama jestem matką i też się nie rozbieram przy synach, mam jakąś blokadę, która zapewne wynika z tego, że sama nie miałam jako dziecko styczności z nagością.

'Mój mąż się rozbiera przy chłopcach, jak byli mniejsi, to też się z nimi często kąpał, co z resztą uwielbiali'.'Mój mąż się rozbiera przy chłopcach, jak byli mniejsi, to też się z nimi często kąpał, co z resztą uwielbiali'. Shutterstock/Masson

Mój mąż się rozbiera przy chłopcach. Jak byli mniejsi, to też się z nimi często kąpał, co zresztą uwielbiali. Muszę jednak przyznać, że nie zrobiłabym problemu z tym, gdyby któryś z synów mnie zobaczył, jakbym się np. przebierała, ale nie byłoby to dla mnie komfortowe. I domyślam się, że wyniosłam to właśnie z domu. Czy tego żałuję? Chyba nie, bo nigdy się nad tym nie zastanawiałam, nie było to jakimś problemem, czy tematem do dyskusji. Wiem, że wiele osób pokazuje się nago swoim dzieciom i uważam, że to jest OK, jeśli im to nie przeszkadza i ich to nie krępuje.

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem

Rafał, tata bliźniaczek w wieku szkolnym

Nie paradujemy z żoną ostentacyjnie nago po domu, ale gdy wychodzimy spod prysznica, a dzieciaki akurat urzędują w pobliżu, nie chowamy się histerycznie. Nigdy nie zamykamy łazienki w czasie kąpieli, czy prysznica, bo mamy w domu tylko jedną i gdy dzieci były małe i dopiero uczyły się korzystać z toalety, dostęp do WC musiał być cały czas. Dziś mają po dziewięć lat i tak zostało. Nigdy się nie zastanawiałem nad tym, kiedy trzeba będzie przestać pokazywać się nago dzieciakom. Bo kto o tym decyduje właściwie? I skąd mamy wiedzieć, że ten czas, a nie inny jest dobry? Może potem będzie za późno? I co wtedy? Albo za wcześnie? Tu chyba nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Moim zdaniem każdy powinien robić tak, jak czuje, że jest OK dla niego i jego bliskich. 

"Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: kiedy przestać?"

 - Są zagorzali przeciwnicy i równie stanowczy entuzjaści chodzenia nago przy dziecku. Chcę podkreślić, że nagości w obecności dziecka nie należy rozpatrywać w kategoriach oceny, że to wypada, a tamtego nie wypada. Ciało i relację ze swoim ciałem warto postrzegać jako naturalną część życia, akceptować, ale i szanować - mówi Elżbieta Grabarczyk-Ponimasz, psycholog, prowadząca warszawską Pracownię Pomocy Psychologicznej Salamandra.

Od tego zależy umiejętność odpowiedniego zachowania się w momentach, kiedy granice dziecka są przekraczane

Psycholog przypomina, że dziecko rodzi się bez poczucia wstydu. Wstyd związany z nagością własną i innych jest kształtowany dopiero później, w procesie socjalizacji. W tym procesie dzieci uczą się od swoich opiekunów, jak powinny traktować nagość swoją i innych osób. Odbywa się to przez obserwowanie zachowań przede wszystkim rodziców, ale też rodzeństwa i rówieśników. - Kształtowanie u dziecka właściwej postawy wobec nagości swojej i innych jest niesamowicie istotne. Od tego zależy nie tylko akceptacja swojego ciała, ale też umiejętność odpowiedniego zachowania się w momentach, kiedy granice dziecka są przekraczane, a także różnych zagrożeń, na które dziecko może zostać narażone, na przykład kontakt z pedofilami - ostrzega psycholog.

Uwaga na skrajności

Elżbieta Grabarczyk ostrzega przed popadaniem w skrajności. - Skrajnością jest na przykład paniczne zakrywanie się, kiedy tylko maluch zajrzy do łazienki i mocne, sztywne naleganie na zasłanianie się. Może to prowadzić do trudności z zaakceptowaniem swojego ciała. Skrajnością z drugiego krańca jest przesadna swoboda w sferze nagości, bez wyjaśnienia i omówienia tego z dzieckiem, na odpowiednim dla jego dojrzałości emocjonalnej poziomie. To z kolei może skutkować seksualizowaniem dziecięcych zachowań, a także narażaniem dziecka na niebezpieczne, ryzykowne zachowania - wyjaśnia. 

Warto być więc otwartym na sygnały ze strony dziecka, aby nie krępować go swoją nagością

Pierwsze zawstydzenie swoją nagością czy chęć zamykania drzwi korzystania z toalety pojawiają się u dzieci zwykle w wieku przedszkolnym. Właśnie około 6. do 10. roku życia dzieci zaczynają się wstydzić i krępować, co przejawia się na przykład zasłanianiem się przy obcych przy przebieraniu się. - Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: kiedy należy przestać chodzić przy dziecku nago? Warto być więc otwartym na sygnały ze strony dziecka, aby nie krępować go swoją nagością i nie narażać na naruszenie jego granic - dodaje Elżbieta Grabarczyk.

Pokazujesz się nago swojemu dziecko?
Więcej o:
Copyright © Agora SA