Szkoła. Rodzice, którzy nie odbierają dzieci na czas powinni dostawać kary? "Za lenistwo trzeba płacić"

Rodzice powinni zostać ukarani grzywną za nieodebranie dzieci na czas? "Jeśli dzieci utkną w szkole z powodu spóźnień rodziców, to oczywiście rodzice powinni zostać ukarani grzywną. Muszą po prostu być lepiej zorganizowani. Kary to świetny pomysł", przekonuje pewna mama.

Kary dla rodziców

"Rodzice również powinni zostać ukarani grzywną, jeśli dzieci spóźniają się rano. Kiedy moi nastolatkowie – Michael (16 lat), Christian (14 lat) i Heather (13 lat) - chodzili do szkoły podstawowej, podrzucałam je i odbierałam na czas", przekonuje Louise samotna mama trójki dzieci z Higham Ferrers w Northants na łamach thesun.co.uk.

Zobacz wideo Czy rodzice pozwalają dzieciom korzystać z telefonów? [SONDA]

"Teraz uczęszczają do różnych szkół, ale nadal codziennie wożę Christiana. Wiem, jak skomplikowane i chaotyczne może być życie, ale jeśli większość ludzi może dotrzeć na czas, każdy może. Okazjonalne spóźnienie, w przypadku awarii autobusu lub wypadku, jest w porządku. Należy jednak położyć kres uporczywym spóźnieniom i nakładanie kar na rodziców może zadziałać. Jeśli odmówią płacenia, być może ich dzieci powinny zostać wykluczone z zajęć pozalekcyjnych. Wydaje się to okrutne, ale może to być jedyny sposób", tłumaczy i podkreśla: "Późne odbieranie dzieci jest niesprawiedliwe wobec nauczycieli, którzy są zmuszeni pozostać w szkole, aby się nimi opiekować".

Kobieta zwraca też uwagę, że dzieci czują się zawstydzone, gdy się spóźniają na zajęcia. A kiedy nie są odbierane na czas – mogą się niepokoić.

Ile powinny wynosić kary? Zdaniem Louise powinny być przystępne: "Ale na tyle surowe, aby przestraszyć rodziców i zmusić ich do zorganizowania się, powiedzmy 6 funtów na raz (około 30 złotych)".

"To śmieszne"

Odmienne zdanie na ten temat ma prezenterka, autorka książek i była nauczycielka Vicki Broadbent. Vicki i jej mąż, programista, Peter wraz z trójką dzieci mieszkają w Harrogate w North Yorks. "Jako była nauczycielka wiem, jak ważne jest dobre wykształcenie. Ale karanie rodziców za spóźnianie się z odbieraniem dzieci jest śmieszne. Dzieci czasami spóźniały się późno rano, a czasami rodzice spóźniali się, aby je odebrać. Ale zamiast ich krytykować, myślałam o tym, dlaczego mieli trudności z dotarciem do szkoły na czas, i pytałam, czy mogę w jakiś sposób pomóc. Może coś się działo w domu i musieli porozmawiać? Podczas wieczorów dla rodziców widziałam, że niektórzy borykają się z wyzwaniami, często z powodów od nich niezależnych. Karanie ludzi, którzy już borykają się z problemami, czy to emocjonalnymi, czy finansowymi, nie pomoże. To pogorszy sytuację", podkreśla.

"Większość rodziców dokłada wszelkich starań, aby ich dzieci dotarły do szkoły i zostały odebrane na czas. Ale życie często staje na przeszkodzie. Nie każda szkoła zapewnia całodobową opiekę, taką jak kluby śniadaniowe lub zajęcia pozaszkolne. Oznacza to, że pracujący rodzice muszą pogodzić swoje harmonogramy lub wcześniej wyjść z pracy i spieszyć się, aby odebrać dzieci. Przestań ich osądzać",  dodaje.

 Za lenistwo trzeba płacić? "Przede wszystkim musimy przestać wywierać dodatkową presję na rodziny — zwłaszcza na mamy, które najczęściej zajmują się szkołą", zauważa.

Więcej o:
Copyright © Agora SA