Zachowanie teściowej wyprowadziło mamę z równowagi. Poszło o baby shower. "Horror"

Przyszła mama przeprowadziła się bliżej teściowej przed porodem. To, co wydarzyło się później, zaczęło ją przerażać. "Zaczęła cały czas nazywać moje dziecko 'jej' dzieckiem. Padały zdania typu 'nie mogę doczekać się narodzin mojego dziecka' albo 'moje dziecko będzie takie kochane'. Ta sytuacja nie dawała mi spokoju. Chciałam to wyjaśnić, ale mąż doradził, żebym ignorowała komentarze jego matki" - wyznała. Gwoździem do trumny było jednak baby shower.

Oczekiwanie na przyjście dziecka na świat to dla rodziców bardzo emocjonująca chwila. Zwykle przygotowują się do tego wydarzenia z dużym wyprzedzeniem, wybierając imię, urządzając pokoik i kompletując wyprawkę. Zdarza się jednak, że narodzinami malca zaczynają bardzo ekscytować się także inni członkowie rodziny.

Zobacz wideo "12 lat temu nie miałam nawet pokoju, gdzie mogłabym nakarmić dziecko". Posłanka o nowym pomyśle Hołowni w sejmie

Zachowanie teściowej wyprowadziło mamę z równowagi

Przyszła mama, w poście opublikowanym na forum internetowym Reddit.com, podzieliła się nietypową historią, która ma miejsce w jej rodzinie. Gdy zaszła w ciążę, zachowanie teściowej zaczęło bardzo ją denerwować. "Mój mąż i ja spodziewamy się naszego pierwszego dziecka. Przeprowadziliśmy się, aby żyć bliżej rodziny męża. Z moją nie mam kontaktu. Teściowa zaczęła cały czas nazywać moje dziecko 'jej' dzieckiem. Padały zdania typu 'nie mogę doczekać się narodzin mojego dziecka' albo 'moje dziecko będzie takie kochane'. Ta sytuacja nie dawała mi spokoju. Chciałam to wyjaśnić, ale mąż doradził, żebym ignorowała komentarze jego matki" - wyznała.

Kobieta straciła jednak cierpliwość, gdy teściowa powiedziała, że chce urządzić jej baby shower, na które zaprosi swoich znajomych. Dodała, że już dawno ustaliła, że w taki sposób będzie świętowała śluby i narodziny w rodzinie. "Wraz z mężem odmówiliśmy udziału w zabawie, na którą zostaną zaproszeni obcy ludzie. Teściowa uważa, że powinnam pozwolić jej zorganizować baby shower tak, jak chce, ponieważ zraniłam jej uczucia nie pozwalając, by pomogła w wyprawieniu wesela. Kiedy jednak zapytałam, czy mogę zaprosić swoich przyjaciół, nie zgodziła się, twierdząc, że to impreza dla jej znajomych" - narzekała kobieta. Ostatecznie teściowa jednak jej uległa, pod warunkiem, że znajomi pomogą w przygotowaniu przyjęcia.

Teściowa chciała urządzić własne baby shower

Na tym jednak niesnaski się nie skończyły. Kobieta chciała zamówić tort i dekoracje z motywem kwiatowym oraz szarfę z napisem "przyszła mama". Skończyło się jednak na tym, że teściowa miała własną szarfę z napisem "przyszła babcia", a na torcie i ozdobach synowa zauważyła motyw cyrkowych zwierzątek. "Każdy prezent w jakiś sposób nawiązywał do tych zwierząt - śpioszki, kocyki zabawki itp. Dziękowałam za to, jednak czułam się trochę zdezorientowana" - wyznała.

Po zabawie mąż kobiety podszedł do matki i zapytał, czy wie, dlaczego wszyscy zamiast podarunków z motywami kwiatowymi, stawiali na zwierzątka. Teściowa odpowiedziała wówczas, że pomysł z kwiatami jej się nie podobał i zasugerowała gościom, aby postawili właśnie na zwierzątka. Dodała, że w swoim domu również zamierza urządzić pokój dla dziecka z dekoracjami przedstawiającymi cyrkowe zwierzaki. "Wówczas straciłam nad sobą kontrolę. Powiedziałam teściowej, że nie zobaczy mojego dziecka i żeby przestała je nazywać swoim. Mąż również dodał, że ma urojenia, na co ta zaczęła płakać" - wspominała. Od czasu pamiętnego baby shower przyszli rodzice dostają wiadomości od członków rodziny twierdzących, że są niewdzięczni, samolubni i zrujnowali teściowej radość z bycia babcią.

Internauci współczuli mamie

Pod postem pojawiły się liczne komentarze od innych użytkowników forum. Wiele osób oburzyło zachowanie teściowej i szczerze współczuli kobiecie takiej sytuacji. "Przykro mi, że trafiłaś na taką teściową. Nie zasłużyłaś na takie traktowanie. Dobrze, że mąż jest po twojej stronie. Byłoby gorzej, gdybyś była w tym sama", "Po co w ogóle zapraszała cię na tę imprezę? Mogła już sama po cichu zorganizować oddzielne przyjęcie dla swoich znajomych", "Uprzedź w szpitalu, że nie chcesz wpuszczać jej do dziecka. Dopilnuj, żebyście z mężem byli jednymi, którzy wypełnią jakiekolwiek dokumenty", "To wyznanie przyprawiło mnie o dreszcze. Jest jak horror" - pisali.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.