Ma 24-lata, 22 dzieci i męża milionera. Rosjanka oburzyła ludzi: Robię to samo, co inne matki

Ta kobieta jest mamą 22 dzieci, jednak jak sama przyznaje mediom - chce mieć ich znacznie więcej. I chociaż ma zaledwie 24-lata, to doskonale odnajduje się w roli matki. W wychowaniu i opiece nad tak liczną gromadką pomaga jej aż 16 opiekunek, które pilnują, by każde z dzieci było odpowiednio zaopiekowane. Skąd ma na to pieniądze? Jej mąż to rosyjski milioner, a ona sama prowadzi konto na Instagramie, gdzie pokazuje swoje życie z 22 maluchów.

24-letnia Kristina Ozturk zawsze marzyła, aby mieć dużą rodzinę. Wcześnie wyszła za mąż, urodziła córeczkę, jednak jej małżeństwo nie przeszło próby czasu. Rozwiodła się i na nowo związała z mężczyzną, który podzielał jej pragnienia o dużej rodzinie. Na przeszkodzie stała jedynie biologia. Mężczyzna zbliżał się do sześćdziesiątki, toteż młode małżeństwo postanowiło zwrócić się o pomoc do surogatek. I tak stali się rodzicami ponad 20 dzieci, które razem wychowują.

Zobacz wideo Paweł Zalewski: My chcemy, by małe podatki albo żadnych podatków płacili ci, którzy mają dzieci

Jest mamą 22-dzieci ale marzy o setce! Czy to się uda?

Kristina jest mamą 22-dzieci - w większości urodzonych przez surogatki, ze względu na wiek jej męża - rosyjskiego milionera. Zbliża się on do sześćdziesiątki, toteż szybko stało się dla nich jasne, że ich możliwości są ograniczone. Korzystając z pomocy innych kobiet, zostali rodzicami 21 dzieci: Mustafy, Mariam, Ayrin, Alisa, Hasan, Judi, Harper, Teresa, Huseyin, Anna, Isabella, Ismail, Mehmet, Ahmet, Ali, Kristina, Sara, Lokman, Galip, Olivia i Judy. Wszystkie one przyszły na świat pomiędzy marcem 2020 roku a lipcem 2021 roku.  

 

Czy to już koniec starań o potomstwo? Nic bardziej mylnego. Sama Kristina już jakiś czas temu przyznała, że nie chce na tym poprzestać, bo marzy jej się naprawdę liczna rodzina. Kristina planuje mieć ich 105. "Marzyłam o tym od dzieciństwa" - przyznała w jednym z filmów na Instagramie, gdzie pokazuje, jak wygląda ich życie.

W opiece nad dziećmi pomaga jej oczywiście mąż, ale też 16 opiekunek, które zatrudniają. To właśnie one dbają, by wszystkie dzieci były odpowiednio zaopiekowane, nakarmione i przebrane na czas. Jednak jak zaznacza Kristina, to ona wszystkiemu dowodzi - ma rozpisany cały harmonogram dnia i zna potrzeby każdego z domowników.

Internauci w szoku. Kristina odpiera zarzuty

Mama 22 dzieci oprócz tego, że jej konto na Instagramie obserwuje wiele internautów, dla których jest inspiracją, często musi mierzyć się z hejtem i nieprzychylnymi komentarzami. Wiele osób zarzuca jej, że jest samolubna i nie potrafią zrozumieć, dlaczego ktokolwiek chciałby prowadzić takie życie, jakie ona ma. "To żłobek albo przedszkole, a nie rodzina" - czytamy w jednym z komentarzy pod jej postem. "Mam 20 rodzeństwa (nie z surogatek) i nawet ja uważam to za niepokojące" - napisał kolejny internauta. "Dzieci to nie zabawki" - dodał inny użytkownik.

 

Kristina jednak broni się przed krytycznymi komentarzami i zapewnia, że jest taką samą mamą, jak każda inna kobieta, z tą różnicą, że ma nieco więcej dzieci niż statystyczna rodzina. "Cały czas poświęcam dzieciom, robiąc to, co wszystkie inne mamy. Jedyną różnicą jest liczba dzieci" - wyjaśniła. "Wiele razy byłam pytana, czy poświęcam dzieciom odpowiednio dużo czasu. Tak, z każdym dzieckiem łączy nas szczególna więź. Życzę każdemu rodzicowi takich relacji i owocnego czasu z dzieckiem, bo tylko to się liczy" - podsumowała.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.