"Córka ma dziś pierwszą w tym roku lekcję z biznesu i zarządzania... z księdzem. Nie miał kto tego uczyć"

"Młoda ma dziś pierwszą w tym roku szkolnym lekcję z biznesu i zarządzania z... księdzem. To raczej desperacja dyrekcji. Od września nie miał kto tego uczyć" - wyznaje na Twitterze zaskoczona mama.

Zarobki nauczycieli w Polsce pozostawiają wiele do życzenia. Aktualnie minimalne wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego z wykształceniem wyższym (tytuł magistra) i przygotowaniem pedagogicznym wynosi 4550 zł brutto. Nauczyciel początkujący zarabia zaledwie 3690 zł brutto. Do podjęcia pracy w tym zawodzie dodatkowo nie zachęca fakt, że wymaga się ukończenia wieloletnich studiów i zrobienia kursów.

Biznes i zarządzanie z księdzem

Nauczycieli brakuje, a bywa, że dyrekcja wpada na różne pomysły, aby poradzić sobie z tym problemem. "Młoda ma dziś pierwszą w tym roku szkolnym lekcję z biznesu i zarządzania z... księdzem. To raczej desperacja dyrekcji. Od września nie miał kto tego uczyć, a to przedmiot na ocenę. Sama jestem ciekawa cóż to będzie, bo z jej klasy na religię chodzi jedna osoba" - napisała na Twitterze jedna z mam. Internauci przyznali, że również mieli do czynienia z podobną praktyką. "Wielu księży ma zrobione podyplomówki. U mnie w szkole ksiądz, zanim został księdzem, był po informatyce i w tym się sprawdza", "W poprzednich latach moja córka była uczona podstaw przedsiębiorczości najpierw przez zwykłego nauczyciela i to była masakra, a w następnym roku przez księdza. To byłoby dobrze prowadzone lekcje, fajnie zorganizowane i bardzo praktyczne. Dzieciakom się podobało" - czytamy w komentarzach pod wpisem. Więcej artykułów o tematyce szkolnej przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo Agnieszka Kobus-Zawojska wspomina moment, w którym dowiedziała się, że jest w ciąży. "To było komiczne"

Wciąż brakuje nauczycieli

Podobny problem nagłaśnialiśmy w poprzednim artykule. Okazuje się, że wciąż brakuje trzech tysięcy nauczycieli religii. Jak pisał publicysta Dariusz Chętkowski na swoim blogu "Belfer Blog", "lekcji religii będzie mniej z powodu braku katechetów", a księża nie palą się do nauczania tego przedmiotu z powodu małych pieniędzy. Zarobki odstraszają też świeckich nauczycieli i maleje liczba chętnych do studiowania teologii. Z powodu braku nauczycieli innych przedmiotów (angielski, niemiecki, geografia, chemia, biologia), zdarza się, że katecheci biorą zastępstwa, aby te lekcje w ogóle się odbyły. "Z uwagi na specyficzny tryb zatrudniania w szkołach publicznych księży, zakonnic, katechetek oraz katechetów nie jest dozwolone prowadzenie przez te osoby zajęć w szkołach publicznych z innych przedmiotów niż lekcja religii" - przypomina Fundacja Wolność od Religii. Jest to jednak możliwe jeżeli ludzie uczący religii mają uprawnienia i przygotowanie pedagogiczne potrzebne do nauczania nie tylko religii, ale również innych przedmiotów.

Więcej o:
Copyright © Agora SA