Dziecko próbowało przejść przez pasy. Kierowca był zmuszony zablokować drogę. "Absurd"

Do absurdalnej sytuacji doszło na przejściu dla pieszych w Wasilkowie. Dziewczynka chciała przejść przez ulicę, jednak kierowcy nie mieli zamiaru się zatrzymać. W końcu kierujący z przeciwległego pasu ruchu zmuszony był zablokować dla dziecka drogę. Całe zajście nagrała kamerka samochodowa.

Wasilkowo to miejscowość znajdująca się na Podlasiu, a dokładniej w powiecie hajnowskim, w gminie Hajnówka. To tam kamera samochodowa zarejestrowała potencjalnie niebezpieczne zdarzenie na przejściu dla pieszych. Nagranie trafiło na kanał "STOP CHAM" na platformie YouTube. 

Zobacz wideo Niebezpieczne potrącenie nastolatków. Policja wyjaśnia okoliczności

Dziecko chciało przejść przez ulicę. Jeden z kierowców zablokował przeciwległy pas ruchu

Na nagraniu widać przejście dla pieszych we wsi Wasilkowo wieczorową porą. Jest ciemno i zimno, ale dziewczynka wyposażona w odblask na szkolnym plecaku cierpliwie czeka, aż sznur pojazdów pozwoli jej przejść na drugą stronę jezdni. Nikt jednak się nie zatrzymuje, kierowcy ignorują dziecko. Całą sytuację obserwujemy z perspektywy kierującego pojazdem na przeciwległym pasie ruchu, który stanął, chcąc umożliwić dziewczynce bezpieczne przejście. Kiedy kilka samochodów z rzędu przejechało bez zatrzymania się, kierowca, wjechał ostrożnie na lewy pas, blokując tym samym ruch. Dzięki temu dziecko ostatecznie mogło przejść na drugą stronę jezdni.

Nagranie opublikowane cztery dni temu doczekało się ponad 180 tys. wyświetleń oraz kilkuset komentarzy. "Ale trzeba przyznać, że dziecko pięknie wychowane. Nie jeden dorosły wlazłby pod auto. Brawo dla rodziców. Co do reszty kierowców, to brak słów. Dziecko mądrzejsze od nich", skomentował jeden internauta, a drugi dopowiedział: "Szacunek za postawę. Takie zachowanie nic nas nie kosztuje, za to przywraca wiarę w człowieczeństwo. Oby więcej takich ludzi było na drogach, a mniej oszołomów".

 

Niejasne przepisy rodzą absurdy drogowe

W 2021 r. nastąpiła zmiana w przepisach ruchu drogowego. Zgodnie z nią "Pieszy wchodzący na jezdnię lub torowisko albo przechodzący przez jezdnię lub torowisko jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem".

Problem w tym, że ustawa nie precyzuje, kim dokładnie jest "pieszy wchodzący". Czy jest to osoba, która stoi przy przejściu i ma zamiar przejść? A może taka, która postawiła już jedną stopę na jezdni, niejako narażając swoje bezpieczeństwo? W rozwiązaniu dylematu nie pomagają również sprzeczne wyroki sądów. Więcej podobnych tematów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o:
Copyright © Agora SA