Nożownik w warszawskiej szkole. Zraniono ucznia w twarz

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na warszawskim Targówku. Jeden z uczniów ranił drugiego nożem. Wszystko z powodu kłótni.

Więcej ciekawych treści znajdziesz na Gazeta.pl
Bijatyki w szkole były zawsze i chociaż nikt nie ma wątpliwości, że nie powinno siłowo rozwiązywać się konfliktów, to niestety nikt nie wymyślił "złotego środka", by im skutecznie zapobiec. Dlatego tak ważne jest, by szkolni pedagodzy, psycholodzy i wychowawcy czuwać nad uczniami i reagować, w przypadku, gdy pojawiają się jakieś spory.

Zobacz wideo Po awanturze zostali wyproszeni z autobusu. 19-latek ze złości rozbił szybę pojazdu. Usłyszał zarzuty

Niestety zdarza się czasem, że wśród młodzieży emocje biorą górę i dochodzi do bijatyk. Straszne jest jednak to, że oprócz własnej siły, dzieciaki sięgają po noże, czy inne niebezpieczne przedmioty, którymi mogą poważnie zranić, a nawet zabić drugą osobę.

15-latek wyciągnął nóż podczas bójki

We wtorek (5 grudnia) w godziny 14 w XIII Liceum Ogólnokształcącym im. płk Leopolda Lisa-Kuli na warszawskim Targówku doszło do bójki między uczniami. Jak podaje RMF FM, miała ona najprawdopodobniej miejsce w toalecie. Nie wiadomo, czy miejsce to jest przypadkowe, czy specjalnie tam zaplanowano "ustawkę", by nauczyciele jej nie zobaczyli i nie mieli możliwości szybko zareagować.

W szkole na warszawskim Targówku doszło do bijatyki między uczniami. Jeden z nich wyciągnął nóż i ranił drugiego w policzek

- przekazała Gabriela Putyra z Komendy Stołecznej Policji w rozmowie z redaktorem polsatnews.pl

Uczeń został raniony w policzek

15-latek został nożem skaleczony w policzek. Na szczęście rana nie była niebezpieczna dla jego zdrowia.

Życiu ucznia nie zagraża niebezpieczeństwo. Nie było potrzeby hospitalizacji

- powiedziała sierżant Putyra. Na miejscu zjawili się medycy, którzy opatrzyli ranę nastolatka.

Mundurowi wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia. Nie podają, o co pokłócili się chłopcy i dlaczego jeden z ich wyciągnął nóż. Nie wiadomo też, dlaczego 15-latek w ogóle go przy sobie miał i czy szkoła miała z chłopakiem wcześniej jakieś problemy wychowawcze. Podano jednak, że obaj uczniowie, gdy doszło do zdarzenia, byli trzeźwi, nie byli też notowani przez policję.

Więcej o:
Copyright © Agora SA