Dziadek zabrał wnuczkę na sanki. W dziecko wjechał samochód na przejściu dla pieszych

Do tragedii doszło w Puławach. Sześcioletnia dziewczynka została potrącona przez samochód po tym, jak na przejściu dla pieszych spadła z ciągniętych przez dziadka sanek. Dziecko trafiło do szpitala. Policja bada okoliczności wypadku.

Zima w pełni. Śnieżna pogoda sprzyja zabawom na świeżym powietrzu. Pewien dziadek postanowił odkurzyć swój sprzęt zimowy i zabrał swoją wnuczkę na sanki. Wyprawa zapowiadała się naprawdę obiecującą i nikt nie myślał, że może wydarzyć się tragedia. 

Zobacz wideo Jak stoki przetrwały trudny sezon narciarski? "Inflacja zaważyła na przepustowości", "Koszty mocno wzrosły "

Kierujący mercedesem, nie zdążył zahamować i potrącił dziecko

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę 3 grudnia po południu przy ul. Partyzantów w Puławach. Przez nieoznakowane przejście dla pieszych szedł 64-letni mężczyzna, ciągnąc za sobą na sankach wnuczkę. Nagle dziewczynka niespodziewanie spadła z sanek na ulicę. Przejeżdżający kierowca mercedesa nie zdążył wyhamować samochodu i wjechał w dziecko. 6-latkę szybko wyciągnięto spod samochodu. Na szczęście nie miała większych obrażeń i była przytomna.

- Z ogólnymi potłuczeniami ciała dziewczynka trafiła do szpitala - przekazała kom. Ewa Rejn-Kozak z Komendy Powiatowej Policji w Puławach. Sześciolatka pozostała w szpitalu na obserwacji.

Policja zajmuje się badaniem okoliczności zdarzenia drogowego. Wiadomo, że zarówno dziadek dziecka, jak i kierowca, byli trzeźwi.

Więcej o:
Copyright © Agora SA