Uczennica przed maturą poszła do spowiedzi. Gdy padł temat rodziców, ksiądz wstał. "Naznaczona grzechem"

Spowiedź to ogromne przeżycie zarówno dla dorosłego, jak i dziecka. Kiedy kilkunastolatek podchodzi do konfesjonału i obcemu mężczyźnie zwierza się ze swoich grzechów, to jednocześnie stara się mu ufać. Nie każdy ksiądz potrafi być delikatny i wyrozumiały dla młodego katolika. - Nigdy nie zapomnę, jak przed maturą w 2010 roku wraz z klasą wybraliśmy się do Częstochowy. Poszłam do spowiedzi i musiałam odpowiadać księdzu na durne pytania - napisała w szczerym wpisie na portalu X jedna z kobiet, która opowiedziała o swojej spowiedzi sprzed kilku lat.

O spowiedziach dziecięcych wciąż jest głośno. Wszystko przez kontrowersje, które dzieją się w konfesjonale podczas rozmów dzieci z księżmi. I nie można wszystkich wkładać do jednego worka, bo są z pewnością kapłani, którzy potrafią spowiadać dyskretnie i z szacunkiem dla dziecka. Jednak gdy dziecko jest przesłuchiwane, to zwyczajnie boi się i chce jak najszybciej odejść od konfesjonału i nigdy do niego wrócić. Niestety, zagorzałe rozmowy księży z dziećmi są na porządku dziennym. Przykładem tego jest historia pewnej kobiety, która kilkanaście lat temu podczas wycieczki do Częstochowy doświadczyła traumatycznej spowiedzi. 

Zobacz wideo Jakie zachowania naszego dziecka powinny nas zaniepokoić? "To, co normalne, konsultujemy u specjalisty"

Ksiądz nie dał maturzystce rozgrzeszenia, bo nie spodobała mu się sytuacja rodzinna. "Powiedział, że spowiedź nie może się dalej odbywać"

Pewna kobieta opisała na portalu X spowiedź, która miała miejsce kilka lat temu podczas pielgrzymki maturzystów do Częstochowy. "Nigdy nie zapomnę jak przed maturą w 2010 roku wraz z klasą wybraliśmy się do Częstochowy. Poszłam do spowiedzi i musiałam odpowiadać księdzu na durne pytania z książki o przechodzeniu na pasach czy współżyciu ze zwierzętami. Byłam zbulwersowana, ale najgorsze było to, jak zakonnik zapytał o sytuację rodzinną, a ja mu powiedziałam, że moi rodzice się rozwiedli. On wtedy wstał i oznajmił, że jestem naznaczona jednym z najgorszych grzechów i nie udzieli mi przez to rozgrzeszenia. Jakby tego było mało, powiedział, że spowiedź nie może się dalej odbywać" napisała kobieta, która dodała, że od tamtej pory nie chodzi już do spowiedzi, bo zwyczajnie nie ma zaufania do księży. 

Nie każdy ksiądz potrafi rozmawiać z dziećmi tak, żeby nie wzbudzać strachu i poczucia winy

Rodzice, którzy decydują się wysłać dziecko do konfesjonału, powinni czuwać, żeby całe to wydarzenie nie pozostawiło u pociechy przykrych wspomnień. Wiele osób, wspominając spowiedź w dzieciństwie, przyzna, że wiązało się z nią uczucie strachu, poczucia winy etc. Dzieci, a niekiedy i młodzież nie zawsze do końca rozumie, dlaczego ma rozmawiać z obcym mężczyzną o wstydliwych dla siebie sprawach. Warto więc wcześniej z pociechą spokojnie porozmawiać i wszystko wyjaśnić, rozwiać wątpliwości i odpowiedzieć na dręczące pytania.

To samo warto zrobić po spowiedzi. Warto także mieć na uwadze fakt, że nie każdy ksiądz "ma podejście" do dzieci. Warto więc zasięgnąć języka i dowiedzieć się, do którego duchownego najlepiej wysłać dziecko do spowiedzi, żeby oszczędzić mu przykrych doświadczeń.

Więcej o:
Copyright © Agora SA