Wywieszono nietypowe ogłoszenie na placu zabaw. Rodzice są oburzeni. "Żenada"

Na ogrodzeniu placu zabaw znajdującym na jednym z wrocławskich placów zabaw zawieszono tabliczkę, która wzbudziła wiele kontrowersji wśród rodziców. Dzieciom podczas zabawy nakazano zachowywać ciszę. - Nie wierzę, że ktoś mógł wpaść na tak idiotyczny pomysł - komentuje jeden z rodziców pod zdjęciem ogłoszenia, które zamieszczono na portalu X.

"Podczas zabawy zachowaj ciszę" - taki komunikat pojawił się na jednym z placów zabaw na osiedlu Port Popowice we Wrocławiu. Oprócz tego dzieciom zakazano także gry w piłkę. Rodzice nie kryją oburzenia i otwieracie i uważają, że to absurd. 

Zobacz wideo Dlaczego w Morzu Martwym nie można zanurkować? [PRACOWNIA BRONKA]

"Plac zabaw istnieje od jakichś dwóch lat, a tabliczka pojawiła się stosunkowo niedawno"

Na portalu X pojawił się nietypowy wpis ze zdjęciem zrobionym na jednym z placów zabaw na osiedlu Port Popowice we Wrocławiu. Rodzice nie kryli oburzenia związanego z faktem, że choć popularny plac zabawy jest miejscem publicznym, to od dzieci wymaga się zabawy w ciszy, o czym informuje tabliczka na ogrodzeniu. Najwięcej wątpliwości budzi fakt, że w regulaminie placu zabaw nie ma mowy o nakazie zachowywania się po cichu. Mimo że są informacje o korzystaniu z urządzeń, zakazie palenia papierosów czy wchodzeniu w szpilkach, to o samej zabawie dzieci nic nie wspomniano.

- Ten plac zabaw istnieje od jakichś dwóch lat, a ta tabliczka pojawiła się stosunkowo niedawno. Widocznie komuś przeszkadzały głośno bawiące się dzieci. Ale przecież trudno wymagać od małych dzieci, by bawiły się na placu zabaw w ciszy. W końcu dzieci wychodzą na plac zabaw po to, by się wyszaleć - powiedziała pani Magda, opiekunka z przedszkola i żłobka Luppo Puppo, znajdującego się dokładnie naprzeciwko placu zabaw, cytowana przez portal tuwroclaw.com. 

"Nie wierzę, że ktoś mógł wpaść na tak idiotyczny pomysł"

Mieszkańcy sugerują, że hałas dobiegający z placu zabaw może być uciążliwy dla osób mieszkających w usytuowanych nieopodal blokach. A że dzieci mają prawo do wolności i sama zabawa to integralna część ich rozwoju, to trudno więc wymagać od nich, by zachowywały się cicho. Jednak najprawdopodobniej tabliczkę powiesił któryś z mieszkańców. Tej decyzji nie rozumieją internauci, którzy skomentowali na portalu X wpis ze zdjęciem ogłoszenia. 

Żenada

- pisał rodzic, a inny dodał: 

"Milcz, jak się bawisz!" Nie wierzę, że ktoś mógł wpaść na tak idiotyczny pomysł.

A wy, drodzy internauci, co sądzicie o takich miejskich absurdach?

Więcej o:
Copyright © Agora SA