Chodzisz z dzieckiem na plac zabaw? Po tym filmie zmienisz zdanie. "Wszędzie zagrożenie"

"Gdzie był ten człowiek w latach 70. i później? Wtedy to miałby co pokazywać!". Internauci wspominają swoje dzieciństwo i jednocześnie wyrażają współczucie współczesnym dzieciom. Ich zdaniem teraźniejsze dzieciństwo jest znacznie bardziej nudne i znacznie smutniejsze niż ich.
Zobacz wideo Czy dziecko może nam dawać sygnały, że coś się dzieje niepokojącego? Psycholożka wymienia konkretne zachowania nastolatków

Sprawdzony sposób na udane popołudnie z dzieckiem, to oczywiście plac zabaw. Dzieci uwielbiają bawić się tam, szaleć i pożytkować energię. W dzisiejszych czasach powstają w wielu miastach coraz bardziej odjechane place zabaw, na których doskonale bawią się również dorośli. Nic dziwnego, że najmłodsi nie wyobrażają sobie lepszego pomysłu na spędzenie czasu i spotkania z rówieśnikami ze szkół czy przedszkoli.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Ten tata testuje place zabaw i pokazuje wszystkie mankamenty, które zagrażają bezpieczeństwu dzieci

Istnieją jednak tacy rodzice, którym włos jeży się na głowie na samą myśl, że ich dziecko miało by szaleć na ściankach wspinaczkowych, zjeżdżalniach, huśtawkach, torach przeszkód, drabinkach i wielu podobnych urządzeniach. W większości wszystko na placach zabaw jest kolorowe i przykuwające dziecięcą uwagę, jednak pewien tata za cel postanowił sobie, że przetestuje place zabaw, by sprawdzić jak bardzo dzieci są bezpieczne. Jego filmiku są pełne mrożących krew w żyłach i tragicznych w skutkach scenariuszy. Całe szczęście swoje testy przeprowadza na kukłach, które przypominają wyglądem i posturą kilkuletnie dzieci.

 

"Jestem pokoleniem z lat 80. i 90., współczuję współczesnym dzieciom i ich nudnemu dzieciństwu"

Wielu ludzi jest przerażonych po obejrzeniu niektórych filmików tego mężczyzny. Dopiero teraz uświadamiają sobie, ile zagrożeń i niebezpieczeństw czyha na ich dzieci nawet na niewielkim placu zabaw. Potwierdzają to również nauczyciele, zwłaszcza dzieci przedszkolnych, którzy muszą mieć oczy dookoła głowy w takim miejscu niemal każdego dnia. Do rozmów włączają się jednak ci, którzy przechodzili swoje dzieciństwo w latach 80. i 90. i ich zdaniem dzisiejsze dzieci mają znacznie trudniej. Nadopiekuńczy rodzice uniemożliwiają swoim własnym dzieciom osiągnięcie pełni samodzielności i popełnianie własnych błędów. Najtrudniejsze w roli rodzica, jest jednak uświadomienie sobie, że najzdrowszym działaniem jest zachowanie równowagi. Każda ze stron ma rację, ale tylko balans pozwoli na zachowanie zdrowego rozsądku, czuwanie nad bezpieczeństwem i umożliwienie tego, by dzieci uczyły się być samodzielne i umiały radzić sobie w trudnych sytuacjach. Trzymanie w "złotej klatce" przysporzy im znacznie więcej konsekwencji niż możemy sobie wyobrazić.

Więcej o:
Copyright © Agora SA