Mała Ania z Bydgoszczy ma już pięć lat i w ogóle nie chodzi do przedszkola. "Żadne mnie nie chce"

Wydawałoby się, że w tych czasach zapewnienie opieki dziecku z niepełnosprawnością to nie problem, jednak jak się okazuje, nie zawsze. Pięcioletnia Ania z Bydgoszczy nie może chodzić do przedszkola, bo żadna placówka nie chciała jej przyjąć ze względu na jej stan zdrowia.

Ania Matczak z Bydgoszczy, nazywana też Anką Bydgoszczanką, ma pięć lat i przyszła na świat w kwietniu 2018 roku z poważnymi problemami zdrowotnymi - bardzo rozległą przepukliną oponowo-rdzeniową ze współistniejącym wodogłowiem. O tym, że będzie potrzebować specjalistycznego leczenia, wiadomo było jeszcze przed jej narodzinami - lekarze pod koniec ciąży wykryli u dziewczynki rozszczep kręgosłupa i, co za tym idzie, brak czucia w nogach. Umysłowo rozwija się prawidłowo, jednak mimo to nie może znaleźć miejsca w żadnym przedszkolu, bo każda placówka jej odmawia ze względu na niepełnosprawność, nawet te specjalistyczne.

Zobacz wideo Kim chcą zostać w przyszłości przedszkolaki? Dzieci o swoich marzeniach

Anka Bydgoszczanka nie może chodzić do przedszkola. Urzędnicy pomogli znaleźć miejsce

Mama Ani jest załamana tym, że żadna placówka nie chciała przyjąć jej córki, tylko dlatego, że porusza się na wózku (za serwisem Eska.pl) - "Serce mi się kroi, kiedy słyszę słowa córki: Nigdzie mnie nie chcą. Nigdy nie powinna nawet tak myśleć, ale nie umiem jej tego wytłumaczyć, skoro rzeczywiście nie udaje się nam dostać do żadnego przedszkola. Na zajęciach rehabilitacyjnych spotykam się z innymi rodzicami dzieci niepełnosprawnych z Bydgoszczy. Bardzo wielu ma taki sam problem" - mówi zrozpaczona Agnieszka Matczak. Dziennikarze Eski skontaktowali się z bydgoskimi urzędnikami, którzy znaleźli dla 5-latki miejsce w przedszkolu - "Jeżeli mama pięcioletniej dziewczynki poruszającej się na wózku jest zainteresowana edukacją przedszkolną, możemy zaproponować miejsce w Przedszkolu nr 6, wchodzącym w skład Zespołu Szkół nr 8 przy ul. Pijarów 4. Jest to przedszkole z windą i podjazdem dla wózków" - odpowiedziała Marta Stachowiak, rzeczniczka bydgoskiego urzędu miasta.

Zbiórka dla 5-letniej Anki Bydgoszczanki. Potrzebuje nowego wózka i ciągłej rehabilitacji

Ciągłe leczenie i kolejne operacja (obecnie Ania ma ich za sobą już 16, a na horyzoncie są następne zabiegi) to również nieustające rehabilitacje. A wszystko po to, aby dziewczynka kiedyś stanęła na własnych nogach. To niestety sporo kosztuje, więc zaplanowano zbiórkę w postaci charytatywnych stoisk i innych rozrywek na 16 grudnia, podczas tegorocznego Jarmarku Bożonarodzeniowego w Koronowie, skąd pochodzi mama Anki Bydgoszczanki. Jak podaje serwis Eska.pl, podczas imprezy odbędzie się grill, a na stoiskach będzie można kupić ozdoby świąteczne i różne smakołyki. m.in. ciasta czy pizzerki. Będzie też można wziąć udział w loterii fantowej, do której każdy może dorzucić coś od siebie. Trzeba tylko napisać wiadomość do organizatorów na facebookowym profilu Dla Anki bydgoszczanki. Więcej ciekawych artykułów o dzieciach znajdziecie na naszej stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o:
Copyright © Agora SA