"Nieprzyzwoita" świąteczna książeczka oburzyła mamę. "Czy naprawdę trzeba takie rzeczy robić"?

Do Świąt Bożego Narodzenia pozostał niecały miesiąc. Z pewnością uwielbiacie świąteczne oferty na półkach w lokalnych supermarketach. Ale asortyment w jednym ze sklepów bardzo zaniepokoił pewną mamę.

Książka nie dla dzieci?

Od wesołych dekoracji i składników grzanego wina po mnóstwo prezentów. Sklepowe półki uginają się od produktów w świątecznym klimacie.  Wydaje się wręcz, że każdy sprzedawany obecnie artykuł ma choć opakowanie w świątecznym klimacie. Jedna mama postanowiła zabrać głos w tej sprawie i ostro skrytykowała „obrzydliwą i niepotrzebną" bożonarodzeniową książeczkę dla dzieci sprzedawaną w supermarkecie.

Zobacz wideo Jak wygląda kolęda w 2023 roku? "Ludzie nie przyjmują księdza"

Klyanne, która w mediach społecznościowych używa pseudonimu @kellanne23, podzieliła się na TikToku swoimi przemyśleniami na ten temat. Kobieta zaczęła od wyjaśnienia widzom: - Więc jestem tutaj, w Kmart (popularny sklep, przyp. red.).  Dodała, że była w dziale książek dla dzieci i była zszokowana tym, na co „natknęła się". Produktem, o którym mowa, była książka zatytułowana „Święty Mikołaj utknął!". Okładka przedstawiała Świętego Mikołaja, który utknął i krzyczał: „HO-HO-POMOCY!". Okazuje się, że książka miała wycięcie na stronach, z którego wystawała pochylona pupa Mikołaja. 

- Po prostu uważam, że to naprawdę nie jest dla dzieci – kontynuowała oburzona mama. Przyznajcie, że pośladki Świętego Mikołaja mogą mieć podłoże zmysłowe. Dlaczego jest to książka dla dzieci. Dlaczego? To nie jest w porządku dla dzieci – powiedziała.

Internauci reagują

Klip miał ponad 18,3 tys. wyświetleń na TikToku. Kylanne wyłączyła komentarze pod filmem. A wkrótce usunęła nagranie. Sprawę dokładnie opisał serwis tayla.com, w serwisie można zobaczyć, jak prezentuje się niefortunna okładka.

Książka o Mikołaju firmy Kmart nie jest bynajmniej pierwszym produktem świątecznym, który został zauważony w Internecie. W sieci można znaleźć między innymi zdjęcia kartek świątecznych, które także mają niesmaczną i niepotrzebną treść. Przykładem może być kartka, na której widnieje zdjęcie dwóch pokrytych śniegiem świnek. Wiadomość na kartce brzmi: Nie martw się, słyszałem, że kupimy koce! -Ta karta jest całkowicie obrzydliwa, Sainsbury’s (sklep, w którym można było ją kupić, przyp. red.) powinno się wstydzić; - Zwierzęta zamarzające na śmierć to duch świąt. Jakie to okropne; -To bardzo obraźliwe dla wegetarian, wegan i miłośników zwierząt – brzmią komentarze.

Czy w polskich sklepach także spotkaliście się z niestosownymi dekoracjami czy akcesoriami świątecznymi?

Więcej o:
Copyright © Agora SA