"Po tym jak mąż musiał poddać się wazektomii, myślałam, że nigdy nie będę mamą. Właśnie urodziłam trzynaste dziecko"

Tej parze powiedziano, że nigdy nie będą mieli dziecka. Teraz mają ich... trzynaścioro. Jak to się stało?

Więcej ciekawych treści znajdziesz na Gazeta.pl
Informacja o tym, że młodzi ludzie, którzy marzą, by mieć dzieci, nie będą ich mieli, jest druzgocąca. Wiele osób do końca życia nie może pogodzić się z tym, że nie spełni swoich marzeń o rodzicielstwie. Czasem jednak los bywa przewrotny.

Zobacz wideo Bezpośrednia Monika Mrozowska o romantyzacji macierzyństwa. "Dzieci nie są moim całym światem" [WYWIAD PLOTKA]

The Sun opisał historię pary, która początkowo nie wierzyła, że doczeka się dzieci. Kilka lat temu Olivier z Lincolnshire dowiedział się, że ma raka jąder. Wraz z żoną skupili się na walce o jego życie i zdrowie. Zanim usunięto mu jednak jedno jądro oraz poddano chemioterapii, zadecydowali o zamrożeniu nasienia, by można go były użyć do zapłodnienia in vitro. Lekarze nie ukrywali, że to jedyna ich szansa, by mieć potomstwo.

Kobieta była zaskoczona, że udało jej się zajść w ciążę bez zabiegu

Okazało się jednak, że para nigdy nie musiała poddawać się żadnym zabiegom. Natalie zachodzi w ciążę z Olivierem... w naturalny sposób. Po tym, jak doczekali się dziesięciorga pociech, zadecydowali, że nie chcą, by ich rodzina dalej się powiększała. Dlatego zdecydowali się na wazektomię. Ku zaskoczeniu wszystkich... nie zadziałała. Uznano, że Natalie i Olivier muszą być superpłodni, ponieważ od czasu wazektomii poczęli jeszcze trójkę dzieci.

Przeszliśmy od myślenia, że nigdy nie będziemy mieć dzieci, do trzynaściorga. Czuję się taka szczęśliwa. Kocham moją rodzinę i jest tak wiele pozytywów posiadania dużej, a jednym z nich jest to, jak dobrze się bawimy

- cytuje Natalie dziennik The Sun. Przyznaje, że ludzie bardzo różnie reagują na widok tak dużej rodziny. Niekiedy takie sytuacje są bardzo przykre.

Pewnego dnia byłam z dziećmi i pewna kobieta zapytała mnie, czy wszystkie są moje. Kiedy powiedziałam "tak", wyglądała na zniesmaczoną i odeszła. To frustrujące, ponieważ ludzie mnie nie znają, ale czują, że osądzanie mnie jest w porządku

- opowiada Natalie.

Rodzina może się jeszcze powiększyć? Jest taka opcja

Para nie stosuje antykoncepcji i "zdaje się na los". Pierwsze dziecko Natalie urodziła, mając 26 lat. Była w szoku, gdy zobaczyła na teście dwie kreski, chociaż miała świadomość, że prawie niemożliwe.

Wpadłam w panikę, paranoicznie, że też jest problem z moją płodnością. Więc kiedy zobaczyłam pozytywny wynik testu ciążowego, byłam oszołomiona

- opowiada Natalie. "Ponieważ Oliver przeżył raka, czuliśmy się niesamowicie szczęśliwi, że mamy to, co mamy. Resztę zostawiliśmy więc przypadkowi, żeby zobaczyć, co się stanie" - dodaje. I tak się stało, że para ma już trzynaścioro dzieci i nie zaprzecza, że jest możliwość, iż pojawią się kolejne.

Więcej o:
Copyright © Agora SA