Dominika Chorosińska urodziła sześcioro dzieci. Jaką jest matką? "Kobieta marnuje czas, jeśli nie jest w ciąży"

O aktorce-polityczce Dominice Chorosińskiej znów zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą tego, że została ministerką kultury w rządzie Mateusza Morawieckiego. Konserwatywna aktywistka wielokrotnie wywoływała oburzenie swoimi poglądami i słowami, które nie zawsze pokrywały się z jej życiem.

Więcej ciekawych treści znajdziesz na Gazeta.pl
O aktorce-posłance Dominice Chorosińskiej znów zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą tego, że została ministrą kultury w rządzie Mateusza Morawieckiego. Konserwatywna aktywistka wielokrotnie wywoływała oburzenie swoimi poglądami i słowami, które nie zawsze pokrywały się z jej życiem.

Zobacz wideo Dominika Lasota: Nic zaskakującego, że wielu polityków jest odklejonych od rzeczywistości

Najpierw aktorka, później konserwatywna aktywistka, która wielokrotnie wywoływała oburzenie swoimi słowami, a teraz ministerka kultury w rządzie Mateusza Morawieckiego. Dominika Chorosińska, bo o niej mowa, wielokrotnie pokazała, że każdy popełnia w swoim życiu błędy. Nie każdy jednak karci za to innych, zapominając o własnych. A to właśnie z tego m.in. słynie aktorka.
Chorosińska zyskała sławę w Polsce jeszcze pod swoim panieńskim nazwiskiem - Figurska. Popularność przyniosła jej rola Ewy w serialu "M jak Miłość", w którym grała przez siedem lat. Od 2016 r. zajęła się współprowadzeniem programów w Telewizji Republika, można ją było też oglądać w TVP czy TVP Info. Od kilku lat oprócz aktorstwa, zajmuje się również polityką. Ma bardzo radykalne poglądy, szczególnie te dotyczące rodziny, jednak jak się okazuje, sama nie była święta.

Chorosińska jest matką szóstki dzieci, ale jej mąż ma tylko piątkę pociech

Kilka lat temu dość głośno było o życiu osobistym Chorosińskiej. Sprawa powróciła jak bumerang, gdy ta została ministerką kultury. A dotyczy ono przestrzegania wartości rodzinnych, o czym tak często mówi kobieta.

Dominika i jej mąż Michał Chorosiński (również aktor) wychowują razem szóstkę dzieci: Nastazję, Matyldę, Józefa, Piotra, Jana Pawła i najmłodszej córki, której imię pozostaje nieznane.
Aktorko-ministra wielokrotnie podkreśla w swoich wypowiedziach, jak ważne są wartości rodzinne. Samą siebie uważa nawet za promotorkę małżeńskiej wierności. Wraz z mężem Wraz z mężem była ambasadorem akcji „Wierność jest sexi". Jest tylko jeden problem - sama wierna w życiu nie była. Dominika przed laty wdała się w romans ze sporo starszym kompozytorem Tomaszem Hynkiem. Relacja może nie trwała długo, ale zakończyła się... ciążą. Ku zaskoczeniu wszystkich mąż wybaczył żonie zdradę i usynowił chłopca, którego miała z innym mężczyzną.

Często dostaję jakieś prezenty od Pana Boga. Z Bożą pomocą udało nam się uratować nasze małżeństwo po kryzysie... Wiem, że samej, ludzkimi siłami, ciężko byłoby to wszystko pozbierać. I takich cudów mniejszych i większych odkrywam mnóstwo w swoim życiu. Miłosierdzie Boże przez cały czas mnie prowadzi

- mówiła później Chorosińska w rozmowie z redaktorem portalu idziemy.pl. Co ciekawe to nie była jedyna zdrada małżonków, otóż miał się jej także dopuścić mąż aktorki.

Dominika Chorosińska/Zdjęcie ilustracyjneDominika Chorosińska/Zdjęcie ilustracyjne Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Myślę, że coś takiego się już nie powtórzy, no... bo człowiek uczy się na doświadczeniach. Najważniejsze jest dla nas dobro dzieci. (...) Dominika jest mądrą i dojrzałą kobietą, rozmawialiśmy na ten temat. Wychowujemy wspólnie dzieci, a to była tylko moja jednorazowa przygoda"

- zapewniał Chorosiński w "Fakcie".

Ministerka kultury w rządzie Morawieckiego chciała mieć dużą rodzinę

Chorosińska wielokrotnie podkreślała, że zawsze chciała mieć dużą rodzinę, podobno z mężem na samym początku ustalili, ile będą mieli pociech.

Przed ślubem umawialiśmy się z mężem, że będziemy mieli pięcioro dzieci. Wtedy to było powiedziane żartem. Właściwie z pierwszym dzieckiem wydawało nam się, że nastąpił koniec świata, że na nim się skończy. Potem pojawiło się drugie i trzecie. Nagle zobaczyliśmy, że to może być coś pięknego, że te dzieci to jest wielki skarb… i pojawiło się czwarte dziecko. I śmiejemy się z mężem, że potem nie chcieliśmy, żeby ten czwarty był jedynakiem, ponieważ poprzednia trójka wychowywała się jak gdyby razem. Była duża różnica wieku między nimi, ponieważ czwarty synek pojawił się po dłuższej przerwie i stąd nasza decyzja o kolejnym dziecku. Jesteśmy przekonani, że zupełnie inaczej chowają się maluchy, jak są blisko siebie

— mówiła aktorka jakiś czas temu "Dzień dobry TVN". Kobieta zapewniała wielokrotnie, że to chęć utrzymania rodziny sprawiła, że udało jej się uratować małżeństwo. Wierzy też, że pomogła jej siostra Faustyna, ponieważ przeglądając jej dzienniczek znaleziony na targach "poczuła jak zalewa ją strumień boskiej miłości".

Chorosińska uważa, że każda kobieta powinna skupić się na rodzeniu dzieci, wiele oburzenia wywołały jej teorie, że "Kobieta marnuje czas, jeśli nie jest w ciąży", czy zapewnienia, że "tak naprawdę nie mamy zapaści demograficznej, bo dzieci rodzi się więcej, niż się rodziło, tylko jest mniej kobiet w wieku rozrodczym". Znane było też jej stwierdzenie dotyczące strajku kobiet, w którym przekonywała, że "znaczna część kobiet nie czuje się w ogóle reprezentowana przez grupę krzyczących, wulgarnych, agresywnych kobiet. To nie jest obraz kobiety Polki. (...) Myślę, że sytuacja kobiet nie jest ani zagrożona, ani trudna".
O samych relacjach Chorosińskiej z dziećmi wiadomo bardzo niewiele. Rzadko można zobaczyć rodzinę w komplecie. Razem z mężem nawet nie podali do wiadomości, jak się nazywa ich najmłodsza pociecha.



Więcej o:
Copyright © Agora SA