Bezdzietni wyliczyli, co ich najbardziej denerwuje w rodzicach z dziećmi. "Ich styl życia jest najlepszy i jedyny"

- Powiedzą ci, że posiadanie dzieci to najlepsza rzecz, jaka im się kiedykolwiek przydarzyła. Powiedzą to zaraz po tym, jak bez przerwy na nie narzekali i cały czas krzyczeli na dzieci - komentuje pewna para.

Słowa, których nadużywają rodzice

Nikt nie rodzi się rodzicem. Rodzic to ktoś, kim się stajesz — więc teoretycznie wszyscy powinniśmy pamiętać osobę, jaką byliśmy przed urodzeniem dzieci, wczuć się w sytuację i patrzeć na wszystko z tej perspektywy. Bywa z tym różnie. Przyjrzał się temu serwis huffpost.com.

Zobacz wideo Czy rodzice pozwalają dzieciom korzystać z telefonów? [SONDA]

W niedawnej ankiecie przeprowadzonej wśród 977 osób, które zapytano o opinię na temat rozmów wokół dzieci, 69 proc. stwierdziło, że denerwuje ich, gdy rodzice rozmawiają z dziećmi za pomocą mowy dziecięcej. Prawie równa liczba przyszłych rodziców (68 proc.) stwierdziła, że nie planuje rozmawiać ze swoimi dziećmi w ten sposób.  Ankieta przeprowadzona przez Preply, firmę dopasowującą korepetytorów języków, wykazała, że najczęściej używanymi słowami w rozmowie z dziećmi były: dobranoc, brzuszek, kocyk, kupka, ups, baba.

Nikt nie chce słuchać o szczegółach fizjologicznych

Ale wtrącanie do rozmowy dziecięcych słów nie jest jedyną irytującą kwestią, jaką robią rodzice zdaniem osób bezdzietnych. Większość osób niebędących rodzicami (70 proc.) stwierdziła, że denerwuje ich, gdy rodzice nieustannie powracają do rozmów ze swoimi dziećmi. Podobna większość (72 proc.) nie chce słyszeć żadnych szczegółów na temat funkcjonowania organizmu cudzego dziecka.

Istnieje również wiele wyrażeń, których używają rodzice, a które inni postrzegają nie najlepiej. To między innymi zwrot: „Nie jesteś rodzicem, więc nie zrozumiałbyś". 68 proc. ankietowanych uznało to zdanie za takie, którego nie chce usłyszeć. 51 proc. denerwuje zdanie: „Myślisz, że jesteś już zmęczony, po prostu poczekaj, aż będziesz mieć dzieci".

Użytkownicy odpowiadają

HuffPost zapytał swoich czytelników o zachowania, które irytują ich w rodzicach. Oto niektóre z najbardziej irytujących rzeczy, które  wypłynęły w dyskusji:

- Pozwalanie dzieciom grać w przenośne gry wideo przy włączonym dźwięku w miejscach publicznych. Albo wycisz, albo daj dziecku słuchawki — Alicia Griffiths, Nowy Jork

- Oczekiwanie od osób bezdzietnych, że będą pracować w wakacje lub poświęcać zaplanowany czas wolny, ponieważ nie mamy dzieci, więc w jakiś sposób nasz czas jest mniej wartościowy lub nasze plany są mniej ważne —Kyndall Osterman, Ohio

- Nie powstrzymywanie dzieci przed bieganiem i wpadaniem na ludzi w sklepach i innych miejscach publicznych — Mara Viviano

- Zakładając, że ludzie, którzy nie mają dzieci, nienawidzą dzieci — Sara Panek

- Wiara, że mogą przerzucić dodatkową pracę, późniejsze godziny pracy oraz zmiany w święta i weekendy na współpracowników nieposiadających dzieci. To, że nie mam dzieci, nie oznacza, że ??nie mam do zrobienia w tym czasie czegoś, co wiele dla nas znaczy — Laura Lovejoy, Pensylwania

- Mówią przy tobie «Nigdy nie znałam prawdziwej miłości ani sensu życia, dopóki nie zostałam matką» – Tamya Jo

A co wy byście dorzucili do tej listy?

Więcej o:
Copyright © Agora SA