Kim jest najstarsza matka w Polsce? Jej ciąża wywołała burzę. Dziś ma 68 lat

Barbara Sienkiewicz osiem lat temu została okrzyknięta przez media najstarszą matką w Polsce. Gdy urodziła bliźniaki, miała 60 lat.

Została mamą w wieku 60 lat

Barbara Sienkiewicz jest aktorką. Można było ją oglądać w epizodycznych rolach w wielu popularnych serialach – choćby w „Klanie", „M jak miłość" czy w „Ranczo". Nie pisały o niej serwisy internetowe,  aż do momentu gdy zaszła w ciążę. Gdy na świecie pojawiły się jej dzieci, miała 60 lat. Zamiast wsparcia, spotkała się z krytyką. Wielu uważało, że to egoistyczne i nieodpowiedzialne zostać matką w takimi wieku. Wśród głosów pojawiały się także te, które mówiły o tym, że aktorka zaszła w ciążę dzięki metodzie in vitro.

Zobacz wideo Sylwia Nowak została mamą. Opowiedziała nam o ciemnych i jasnych stronach macierzyństwa [MAMY CZAS]

Barbara Sienkiewicz odniosła się do tego, w wywiadzie dla "Wieczornego Expressu".  - To jest moja tajemnica i moja decyzja - powiedziała. Jak zdradziła aktorka, bliźniaki, Anna i Piotrek, urodziły się zdrowe. Co więcej poszły w ślady mamy. Chłopiec występował w Teatrze Wielkim w "Madame Butterfly", a dziewczyna uczęszcza do szkoły tanecznej.

Późne macierzyństwo

Dlaczego zdecydowała się na późne macierzyństwo?

Ania i Piotrek urodzili się zdrowi, dostali dziesięć punktów w skali Apgar. Chęć bycia mamą nieraz jest tak silna, że pokonuje wszystkie bariery. Wszystkie, jeżeli się naprawdę chce. Pierwszy moment, kiedy zapragnęłam być mamą, pojawił się podczas rozmowy z moim lekarzem, który powiedział: "Pani ma młody wiek biologiczny". Zdziwiłam się. I to na tyle mocno zostało w mojej psychice, że wiedziałam i czułam, że mam jeszcze czas. Czułam w 100 proc., że dam radę. Gdybym tego nie czuła, to na pewno bym nie realizowała do końca swojej decyzji i chęci - powiedziała w rozmowie z "Wieczornym Expressem".

Aktorka wychowuje dzieci sama. Jak przyznała: - Moje dzieci wiedzą, że był tata, był mężczyzną, który chciał mieć dzieci, że był ich tatą, ale z powodów, o których teraz nie powiem, nie ma taty. Mają tę podstawę psychiczną do tego, że są w pewnym sensie dowartościowane.

- Każdy etap życia potrzebuje innego wyjaśnienia, i to, co ja teraz mówię dzieciom na temat taty, za kilka lat będzie nieaktualne - podkreśliła mama ośmioletnich bliźniaków Anny i Piotrka. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA