Jak przebiega COVID-19 u dzieci? Lekarz zabrał głos. "Niestety, pacjentów jest coraz więcej"

Coraz więcej dzieci choruje na COVID-19. Pediatra wyjaśnił, jak przebiega u nich ta choroba. Uspokaja rodziców, ale apeluje o rozwagę w jednej kwestii. "To może skończyć się pobytem w szpitalu" - ostrzega.

Jesień i zima to czas, kiedy dzieci często łapią różnego rodzaju infekcje i przeziębienia. Bywa, że w szkołach i przedszkolach wzajemnie się od siebie zarażają. Rodzice często okupują wówczas przychodnie, by jak najszybciej zdiagnozować daną dolegliwość i wyleczyć malca. Okazuje się, że jedną z popularnych obecnie chorób jest COVID-19. Nie trzeba się jednak obawiać jej tak, jak podczas pandemii.

Jak przebiega COVID-19 u dzieci?

Dr hab. n. med. Wojciech Feleszko jest immunologiem dziecięcym, a swoim doświadczeniami dzieli się na profilu na Instagramie dr_feleszko. Tym razem nagrał filmik, na którym zdradził, że u najmłodszych odnotował sporo zachorowań na COVID-19. Wyjaśnił również, jak przebiega ta choroba i dlaczego warto się szczepić. Uspokoił jednak rodziców, podkreślając, że w jego opinii nie jest to jednak powodem do zmartwień. "COVID-19 przebiega u nich na ogół bardzo łagodnie - jako choroba przeziębieniowa. Niekiedy, są to 2 czy 3 dni gorączki. Ostatnio obserwowaliśmy u mnie w szpitalu dziecko z zapaleniem krtani. Takim silnym i trudno ustępującym po standardowym leczeniu, które okazałoby się manifestacją COVID-19, więc jeżeli państwa dziecko złapie COVID-19 to nie ma powodu do większego niepokoju" - mówił lekarz. Więcej artykułów dotyczących aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo 10-latek wbiegł prosto pod samochód. Nie upewnił się, czy może bezpiecznie przejść przez jezdnię

Lekarz zachęca do szczepień

Pediatra zaznaczył jednak, że mimo łagodnego przebiegu choroby zachęca rodziców, aby szczepili swoje dzieci. Powodem wcale nie jest uniknięcie zachorowania, gdyż w przypadku dzieci COVID-19 stał się chorobą sezonową. Nie wszyscy jednak znoszą go tak łagodnie. "Dzięki temu dzieci nie zarażą starszych osób przebywających w ich otoczeniu, które mogą przejść COVID dużo ciężej niż najmłodsi" - wyjaśnił. Dodał, że dla schorowanych osób, babć, czy dziadków taka choroba może się już skończyć pobytem w szpitalu, a niekiedy bardzo poważnymi powikłaniami.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.