Znany aktor karierę zaczynał jako dziecko. "Nienawidziłem tego filmu, wstydziłem się"

Karierę aktorską Arkadiusz Jakubik zaczął jako kilkuletni chłopiec. Wystąpił wtedy u boku Emilii Krakowskiej i Franciszka Pieczki w filmie "Okrągły tydzień". Po latach wspominał, że bardzo wstydził się sceny, w której wystąpił nago.

Więcej historii niezwykłych ludzi na stronie Gazeta.pl

Arkadiusz Jakubik przyszedł na świat 14 stycznia 1969 roku w Strzelcach Opolskich (województwo opolskie). W 1992 roku skończył studia na Wydziale Aktorskim we Wrocławiu, w zamiejscowej filii Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Jest aktorem filmowym, teatralnym i telewizyjnym. Chętnie udziela swojego głosu postaciom z bajek m.in. "Asterix i Obeliks: Misja Kleopatra", "Madagaskar", "Załoga G", a także filmom dla nieco starszych widzów: "Harry Potter i Insygnia Śmierci, Część 1", "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" oraz "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda". Jest też wokalistą grupy Dr Misio, a prywatnie mężem i ojcem dwóch chłopców. 

Zobacz wideo Jakie są problemy polskiej edukacji? "Każdy musi iść na korki" [SONDA]

Traumatyczny debiut w dzieciństwie

Starsi widzowie Arkadiusza Jakubika poznali w roku 2000, kiedy w telewizji pojawiła się druga część popularnego serialu komediowego "13 posterunek" w reżyserii Macieja Ślesickiego. Jakubik wcielił się w nim w postać mało rozgarniętego aspiranta Rysia - zastępcy komendanta, który trudnił się m.in. rozbrajaniem ładunków wybuchowych. W tej roli nie pokazał jednak swoich umiejętności. Zostały przez widzów i krytyków zauważone dużo później. Serial nie był aktorskim debiutem Jakubika. Ten był w 1977 roku, gdy aktor miał zaledwie osiem lat. W filmie Tadeusza Kijańskiego "Okrągły tydzień" wcielił się w rolę Gustlika - chłopca o bujnej wyobraźni wychowującego się w górniczej rodzinie. 

Jako chłopiec rozebrał się przed kamerą

W jednej ze scen musiał wystąpić nago. Mały Arkadiusz stał w balii z wodą, myła go mama, w której rolę wcieliła się Emilia Krakowska. Aktor po latach wspominał, że cała jego szkoła wybrała się na premierowy pokaz Okrągłego tygodnia" do lokalnego kina Pionier. "Długo nienawidziłem tego filmu, wstydziłem się, zwłaszcza tej sceny, pierwszej mojej sceny rozbieranej" - powiedział przed laty w rozmowie z dziennikarzem opolskiej "Gazety Wyborczej". To nie był jednak koniec trudnych przeżyć związanych z tą "rozbieraną sceną". Kiedy film pojawił się w telewizji, dumna mama chłopca zaprosiła na seans do domu jego szkolnych kolegów. "Kompletnie nie rozumiała, że nie chcę oglądać tego filmu, zwłaszcza wspólnie z kolegami z nowej klasy" - wspominał.

Coraz lepsze role, coraz więcej nagród

W 2004 roku Jakubik pojawił się w filmie Wojciecha Smarzowskiego "Wesele". Wcielił się tam w rolę Jana Janochy - notariusza, który nie wylewa za kołnierz. I tą rolą udowodnił, że stać go na znacznie więcej niż wcielenie się w rolę głupkowatego policjanta z "13 posterunku". Otrzymał nominację do nagrody Orła za najlepszą rolę drugoplanową. Potem, w 2009 roku, był "Dom zły", tego samego reżysera, w którym zagrał już główną rolę, Edwarda Środonia, mężczyzny oskarżonego o podwójne morderstwo. I się zaczęło. Jakubik dostawał coraz lepsze propozycje ról, za które zgarniał najważniejsze nagrody. Mogliśmy go oglądać m.in. w "Drogówce", "Pod Mocnym Aniołem", "Ziarno prawdy", "Wołyń" czy głośnym serialu "Król" zrealizowanym na podstawie powieści Szczepana Twardocha. Dziś Arkadiusz Jakubik jest uznawany za jednego z najlepszych polskich aktorów, a potwierdza to długa lista nagród, którymi został wyróżniony w ciągu ostatnich lat.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.