"Po porodzie nie wysłałam rodzicom zdjęć dziecka". Chciała, aby dotarła do nich jedna rzecz

- Oszaleli, przeładowali wiadomościami oba nasze telefony, zestresowali mnie do łez i sprawili, że poród był tylko dla nich - opowiada o reakcji dziadków młoda mama.

Kłótnia o zdjęcia noworodka

Świeżo upieczona mama zwróciła się do użytkowników forum internetowego z prośbą o poradę dotyczącą reakcji rodziców po urodzeniu syna. Kobieta nie chciała, by ktokolwiek przeszkadzał jej w szpitalu. Nie chciała widzieć rodziny. - Natychmiastową reakcją mojej mamy było: «Daj nam znać, jeśli zmienisz zdanie».

Ani ona i ani jej mąż nie zmienili swoich życzeń. Mama kobiety pomyślała wtedy, że mogą po prostu zaczekać w jej domu, aż wrócą z dzieckiem. Ale znowu świeżo upieczona matka zapewniła, że ? też nie chcą w swoim domu żadnej rodziny ani gości. Poród trwał 21 godzin. Kobieta chciała odpocząć.

Zobacz wideo Po co iść z dzieckiem do fizjoterapeuty? "Żeby nauczyć się jego obsługi, czyli tzw. baby handlingu" [MAMY CZAS]

- Natychmiast poprosili o zdjęcia – powiedziała. - Rozumiem, że są podekscytowani i już go kochają, ale ch*lera, nie szanowali tego, że jestem zmęczona, rozmawiam z personelem szpitala, próbuję nauczyć się karmić piersią itp. – opowiada. - Więc postanowiliśmy się wstrzymać, na razie. Dosłownie już rozmawialiśmy o tym, jak bardzo jesteśmy podekscytowani możliwością wysłania w tym roku naszych pierwszych kartek świątecznych! Moja mama nie rozumiała. Mówiła: Wszyscy na świecie wysyłają zdjęcia nowych dzieci, wysyłają kartki.

- Przeładowali nasze telefony wiadomościami i zestresowali mnie do łez, więc mój mąż zadzwonił do taty i poprosił, żeby przestali, a tata miał jaja, żeby się rozłączyć z moim mężem, a potem tata powiedział mi, że on i mój mąż nie musimy już ze sobą rozmawiać ani się spotykać – powiedziała. Para cały czas słyszała, że dramatyzuje. Nadchodził jednak „cios ostateczny".

Miarka się przebrała

- Moja mama powiedziała, że prawdopodobnie płakałam na sali pooperacyjnej nie dlatego, że mnie zestresowali, ale dlatego, że byłam po prostu zmęczona i przepełniona hormonami – wybuchła kobieta. Co na to internauci?

Najważniejszy komentarz, który polubiło 13 tysięcy osób, brzmiał: Powinniście byli im powiedzieć, że stresują nową matkę i że powinni się wstydzi, że robią to swojej córce. Ktoś inny napisał: - Dziewczyno, musisz im to oddać. Bądź twarda. Nie mają prawa cię tak traktować. Na twoim miejscu zrobiłabym to samo. Jesteś mamą i to, co mówisz, jest prawdą. Oni się opamiętają.

Potem ktoś inny zauważył: - To bardzo krótkowzroczne. Czy oni nie zdają sobie sprawy, że mogą zobaczyć dziecko osobiście, ale ponieważ są przyzwyczajeni do tupania nogami i stawiania na swoim, stawiają te wszystkie żądania?

Jak wy byście się zachowali w podobnej sytuacji?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.