W szpitalu powiedzieli matce, że jej córka umarła. 69 lat później doszło do wzruszającego spotkania

Amerykanka urodziłą dziecko niemal 70 lat temu. Była wówczas nastolatką i to niezamężną. W takich sytuacjach przed laty matkom często odbierano nowonarodzone dzieci i oddawano je do adopcji. Wiele z nich nigdy nie poznało prawdy. Genevieve miała więcej szczęścia.

Więcej tematów związanych z życiem rodzinnym na stronie Gazeta.pl

Genevieve Purinton z Tampy (miasto na Florydzie) jako nastolatka zaszła w nieplanowaną ciążę i gdy miała 18 lat urodziła dziecko. Poród był wyjątkowo trudny, jednak dziewczyna zniosła go dzielnie. Nie mogła jednak nacieszyć się swoim maleństwem, bo personel szpitala szybko poinformował ją, że dziecko zmarło. Genevieve pogrążyła się w rozpaczy. Nigdy nie wyszła za mąż i nie miała więcej dzieci

Zobacz wideo Jakie są problemy polskiej edukacji? "Każdy musi iść na korki" [SONDA]

Personel szpitala okłamał osiemnastoletnią matkę

Okazało się, że dziecko Genevieve wcale nie umarło i miało się dobrze. Ale ona o tym wtedy nie wiedziała. Dziewczynka trafiła do adopcji i została przekazana małżeństwu z Kalifornii. Od tej pory nazywała się Connie Moultroup. W tamtych czasach takie sytuacje zdarzały się często, gdy na świat przychodziło dziecko niezamężnej kobiety, do tego tak młodej. Przybrana matka Connie wcześnie zmarła, a jej mąż wkrótce ponownie się ożenił. Macocha niestety nie akceptowała Connie, więc jej dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych. "Pamiętam, że gdy miałam pięć lat, marzyłam, żeby mama mnie uratowała" - wspomina po latach Connie.

 

Córka pomogła jej znaleźć matkę

Connie sama urodziła córkę, której nadała imię Bonnie. Bonnie doskonale wiedziała, że jej mama marzyła o tym, żeby dowiedzieć się czegoś o swoich biologicznych rodzicach. W końcu postanowiła pomóc jej spełnić to marzenie i podarowała jej zestaw do testu DNA - AncestryDNA - łatwy w użyciu, uchodzący za najlepszy i najdokładniejszy na świecie. Dzięki badaniom udało się ustalić, że Connie ma krewną, która mieszka w Tampie, w ośrodku dla emerytów. 

Po 69 latach doszło do spotkania

Po wielu rozmowach telefonicznych, Connie i Genevieve postanowiły się spotkać. Kobiety szybko zorientowały się, że więzy pokrewieństwa, które je łączą to tak na prawdę więzy matki i córki. Relację z niezwykłego spotkania po latach możemy obejrzeć na YouTubie, na kanale FOX 13 Tampa Bay. "Myślałam, że nie żyjesz" - mówi matka. "Nie umarłam" - zapewnia ją córka. Genevieve dowiedziała się, że ma nie tylko córkę, ale i wnuki oraz prawnuki. Kobieta, która większą część życia spędziła w samotności, teraz może pochwalić się sporą rodziną. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA