Nadpobudliwość, biegunka, uszkodzenie mózgu. Tym grozi podanie dziecku tych produktów. Pediatrka ostrzega

Jak prawidłowo karmić dzieci? Co można im bezpiecznie podać, a czego zdecydowanie unikać? Pediatra wskazuje kilka produktów, których nie należy podawać maluchom, bo grozi to poważnymi konsekwencjami - nadpobudliwością, poważną biegunką, a nawet uszkodzeniem mózgu.

Chyba każdy rodzic stara się, by jego pociecha odżywiała się zdrowo i nie chorowała. Jednak mimo wszystko trudno uniknąć żywieniowych wpadek i podać maluchowi coś, co wcale nie jest dla niego dobre, choć smaczne, np. nadprogramową słodką przekąskę. Aczkolwiek pewnych produktów nie powinno się w ogóle (lub ewentualnie w bardzo ograniczonych ilościach) podawać dzieciom dla ich dobra, bo ich spożycie może przynieść bardzo negatywne konsekwencje. Jakie to produkty? Zobaczcie sami.

Zobacz wideo Sposób na niejadka według Katarzyny Bosackiej? "Zapraszajmy dzieci do kuchni"

Tego nie podawaj dziecku. Biegunka i nadpobudliwość to nie jedyne konsekwencje

Jak tłumaczy pediatrka Dr. Elizabeth Davis w rozmowie z portalem HuffPost, są takie produkty, których podawania dziecku należy unikać za wszelką cenę. Są następujące rzeczy:

  • napoje energetyczne - są bardzo lubiane zwłaszcza przez nastolatki, ale czasem sięgają po nie i młodsze dzieci, co jest bardzo niebezpieczne - te napoje zawierają bardzo dużą dawkę kofeiny, która może uzależnić, a w konsekwencji doprowadzić do problemów z sercem, bezsenności, drgawek, a nawet śmierci,
  • ryby o wysokiej zawartości rtęci (np. makrela, marlin, gardłosz, miecznik, płytecznik czy tuńczyk) - rtęć jest bardzo niebezpieczna dla układu nerwowego i mózgu. Stopniowo uszkadza, doprowadzając do zatrucia, dlatego najlepiej całkowicie z nich zrezygnować,
  • surowy nabiał - grozi poważnym zatruciem, a w konsekwencji poważną biegunką i wymiotami, więc nie warto ryzykować.

Jak prawidłowo karmić dziecko? Te produkty też nie powinny znaleźć się w diecie malucha

Czego jeszcze należałoby unikać (lub maksymalnie ograniczyć) w dziecięcym żywieniu? Pediatra wskazała te produkty jako zbędne w diecie maluchów, jak i starszych dzieci. Choć może nie są to produkty tak niebezpieczne, jak te wymienione powyżej, to również nie niosą ze sobą żadnych wartości odżywczych:

  • twarde cukierki (tzw. landrynki) - nie dość, że szybko psują się od nich zęby, to łatwo się nimi zadławić, co może się skończyć tragicznie,
  • wysoko przetworzona żywność - na przykład zupki chińskie czy gotowe potrawy w słoikach - zawierają bardzo dużo soli, cukru, złych tłuszczów oraz substancji konserwujących, zdecydowanie nie nadają się na posiłek dla maluchów,
  • słodkie soki i napoje gazowane - zawierają mnóstwo cukru i prawie w ogóle błonnika, jak i innych substancji odżywczych, najlepiej zamienić je na wodę, która nawadnia najlepiej i owoce, które poza witaminami dają też uczucie sytości na dłużej.

Więcej ciekawych artykułów o dzieciach znajdziecie na naszej stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.