Dziadek pokazał pracę domową wnuczki. Uwagę zwraca element pod tekstem. "Jak malowany"

W sieci wywiązała się emocjonująca dyskusja dotycząca pracy domowej zadanej uczennicy drugiej klasy szkoły podstawowej. Internauci zwrócili uwagę na rysunek pod dziełem, a inni przyznali, że w pracy są małe pomyłki. Mimo to dziewczynka otrzymała zadowalającą ocenę.

Kreatywni uczniowie wciąż są obecni w szkołach. Choć często mają dusze artystyczne, to potrafią wykazać się też na matematyce, historii czy języku polskim. Niekiedy zaskakują swoich nauczycieli nietypowymi rozwiązaniami. Czasem jest też tak, że mimo najszczerszych chęci, nie są w stanie udzielić odpowiedzi na zadane pytania. Niekiedy chcą dojść do prawidłowego rozwiązania, są w stanie pomylić dzieła czy obliczenia, co negatywnie wpływa na ich ocenę końcową. Nauczyciele zwracają uwagę na wszystko, a kiedy uczniowie zadowalająco prezentują wiedzę, to ci chętnie ją wynagradzają. 

Zobacz wideo Łukasz Jankowski: Minister Czarnek proponuje kształcenia prawie lekarzy w prawie szkołach, a potem zafunduje nam prawie system

Pokazał pracę domową dziecka. Rysunek z wizerunkiem Piłsudskiego zaskakuje

Pewien dziadek postanowił pochwalić się w sieci pracą domową swojego dziecka z języka polskiego. Nic w tym dziwnego gdyby nie fakt, że pod postem wywiązała się emocjonująca dyskusja, czy dziecko przypadkiem nie pomyliło ze sobą dwóch lektur. Wielu internautów twierdzi jednak, że praca została dobrze oceniona, jednak zwracają uwagę na postać Józefa Piłsudskiego, którego dziewczynka narysowała przy odpowiedziach. 

Do podobnych wniosków dochodzi także jeden z użytkowników Twittera, który pokazał pracę domową, żartując, że dzięki takiej kreatywności na pewno "nie zginiemy".

Pewien człowiek pochwalił się na Facebooku pracą domową swojej wnuczki, uczennicy 2 klasy. Nie zginiemy! Ps. Ziuk jak malowany

- napisał internauta, wyraźnie sugerując, że dziewczynka najwyraźniej sprostała oczekiwaniom nauczycielki, bo praca została oceniona na najwyższą ocenę. 

Internauci nie są jednak zgodni! "Czyli filmu jeszcze nie widziała"

Pod wpisem użytkownika Twittera pojawiło się kilka komentarzy. Jeden z internautów przyznał, że dziewczynka ewidentnie pomyliła dzieła i jest zdziwiony, że nauczycielka tak zadowalająco oceniła tę pracę. - Prawdopodobnie pomyliła "Bitwę Warszawską" Hoffmana z serialem "1920 Wojna i miłość", bo tam chyba jedna z bohaterek miała na imię Zofia - sugerował mężczyzna, a inny dodał:

Czyli filmu jeszcze nie widziała, a tam w rolach głównych Borys i Natasza!

Nie wiadomo jednak, co działo się na lekcjach więc nie warto wysuwać pochopnych wniosków o tym, że dziecko mogło źle rozwiązać zadanie. Jeśli nauczyciel tak oceniła pracę, to dziewczynka najprawdopodobniej nauczyła się i pokazała swoją wiedzę. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA