Gdy naukowcy odkryli czaszkę chłopca, pomyśleli, że to błąd. "Były dwie głowy" - przyznali zdumieni

Gdy naukowcy odkryli czaszkę tego chłopca z Bengalu, początkowo myśleli, że to jakiś błąd przy pracy. Jednak później okazało się, że "były dwie głowy" u jednego i tego samego dziecka. Kim ono było i jak potoczyły się jego dalsze losy? Sprawdźcie sami.

W muzeum Royal College of Surgeons of London w kolekcji Hunterian Museum można zobaczyć bardzo nietypowy eksponat - podwójną czaszkę dziecka. Jest to prawdziwa czaszka chłopca, który urodził się z drugą, dodatkową głową. Co więcej, nadprogramowa część ciała dziecka znajdowała się na czubku pierwszej głowy i była w pozycji do góry nogami. Chłopiec ten przyszedł na świat w 1783 roku i jest jednym z trzech odnotowanych przypadków żywych narodzin dziecka craniopagus parasiticus, czyli rzadkiego typu bliźniąt syjamskich, złączonych właśnie głowami.

Zobacz wideo Niecodzienne znalezisko w samym centrum miasta. Ma ponad 500 lat. Zobaczyliśmy je z bliska

Chłopiec z Bengalu miał dwie głowy. Położna przy porodzie spanikowała, jak go zobaczyła

Chłopiec z Bengalu urodził się w małej wiosce w Indiach i miał ciężko od samego początku - jak czytamy w poście opublikowanym na Instagramie użytkownika History Photographed, położna odbierająca poród spanikowała na widok dwugłowego dziecka do tego stopnia, że próbowała go wrzucić do ognia. Na szczęście dla malca, udało się go uratować od śmierci w płomieniach. Jego rodzice po otrząśnięciu się z początkowego szoku, odkryli w dziecku źródło zarobku. Nietypowy maluch był pokazywany na wielu wystawach, gdzie szybko zdobywał sławę. To sprawiło, że był zapraszany również na prywatne pokazy u szlachciców, urzędników i innych możnych. Niestety trwało to do momentu tragicznego wypadku, który miał miejsce, jak chłopiec skończył cztery lata.

 

Chłopiec z Bengalu miał dwie głowy. Podobno dodatkowa była równie sprawna jak pierwsza

Chłopiec z Bengalu zmarł jak miał cztery lata z powodu zwykłego przypadku - pewnego dnia jego matka na chwilę wyszła po wodę i zostawiła dziecko samo w domu. Niestety pod nieobecność kobiety malec został ukąszony przez kobrę, czego czterolatek nie miał szans przeżyć. Mimo to chłopiec z Bengalu trwale zapisał się w historii świata. Warto wiedzieć, że ówcześni uczeni odnotowali też, że nadprogramowa głowa dziecka była równie sprawna jak ta pierwsza. Sam chłopiec twierdził, że słyszy, jak druga głowa się z nim komunikuje. Niestety obecnie nie da się stwierdzić, czy to na pewno prawda. Więcej ciekawych artykułów o dzieciach znajdziecie na naszej stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o:
Copyright © Agora SA