Urodziła sześcioro dzieci. "Słyszę od ludzi, że utrzymują nas podatnicy"

- Jestem mamą szóstki dzieci. Ludzie oskarżają mnie, że polegam na podatnikach w kwestii opieki nad nimi. Jeśli przejdę na zasiłek, to moja decyzja - broni się kobieta.

Duża rodzina

Kobieta miała już z mężem trójkę dzieci, kiedy ponownie zaszła w ciążę. Odkryła, że tak naprawdę spodziewają się trojaczków. Od tego czasu dokumentuje swoje życie rodzinne na stronie Triplets Plus 3. Na TikToku opowiada o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zobacz wideo [AUTOPROMOCJA] Bliźniaczki syjamskie z Janikowa były akcją PR-ową. Ten książę zabił cztery córki

W jednym z ostatnich nagrań powiedziała, że będzie musiała zapłacić 4000 funtów, aby jej trojaczki mogły uczęszczać do placówki opiekuńczej na 30 godzin tygodniowo. Ona w tym czasie zamierza wrócić do pracy. Nawet w ramach wsparcia programu rządowego w przyszłym roku zapłacą za żłobek 2000 funtów. Dodała, że od kwietnia ich kredyt hipoteczny wzrósł o 400 funtów i „mają osiem gęb do wykarmienia", więc „niepracowanie też nie wydaje się rozwiązaniem".

Tiktokerka powiedziała również, że mieli problemy finansowe podczas jej urlopu macierzyńskiego. - Mamy szczęście, że ludzie skontaktowali się z nami i chcieli pomóc – powiedziała. - Jakie to nieodpowiedzialne, skoro nie stać cię na dzieci, to po co je mieć? - ktoś skomentował ten film. - Polegasz na tym, że inni ludzie kupują ci niezbędne rzeczy – po prostu tego nie rozumiem – dodał inny internauta. 

Mama odpowiada

Młoda mama postanowiła odpowiedzieć osobom, które oskarżają ją o poleganie na podatnikach w kwestii opieki nad dziećmi. - Nie mam nic przeciwko negatywnym komentarzom. Nie mam nic przeciwko, gdy ludzie próbują mnie wyzywać, jeśli uważają, że robię coś złego. Ale te komentarze, sugestie, że nie możemy sobie pozwolić na nasze dzieci. W tej chwili nie ubiegamy się o żadne świadczenia. Jeśli chodzi o poleganie na innych osobach, które kupują nam niezbędne produkty, nie prosiliśmy nikogo, aby nam cokolwiek kupił. Ale jesteśmy bardzo, bardzo wdzięczni, że ludzie kupili nam pieluchy – wyjaśniła.

Dodała, że łącznie otrzymali około 25–30 paczek pieluszek. A ponieważ prawie codziennie zużywają paczkę, nie starcza im to na długo. - Nie twierdzę, że każda paczka pieluch, którą posiadam, została kupiona przez jakąś organizację – dodała. - Mówię tylko, że ludzie byli bardzo hojni, wyciągnęli rękę i chcieli pomóc. Nie poszłam tam i nie powiedziałam: potrzebuję, żeby ludzie kupili mi pieluchy, bo inaczej, wiesz, nie mogłabym opiekować się swoimi dziećmi.

Następnie przyznała, że kiedy zaszła w ciążę, nie miała pojęcia, że będzie miała trójkę dzieci. - Nie byliśmy przygotowani finansowo na trójkę – powiedziała. - Więc naprawdę nie rozumiem, jak możesz mówić, że nie powinno się mieć dzieci, jeśli cię na nie stać. Wiesz, nikt nie spodziewa się mieć trójki dzieci.

Mama dodała też, że choć obecnie nie pobierają żadnych świadczeń, nie wyklucza tego w przyszłości. - Jeśli zdecyduję, że w najbliższej przyszłości potrzebuję pomocy w zakresie świadczeń i innych rzeczy, jeśli zdecyduję się nie wracać do pracy, to, wiesz, pracowałem przez większość mojego życia lub całe życie, właściwie – stwierdziła. - Pracowałam, płaciłam podatki. Jeśli więc chcę skorzystać z programu, za który zapłaciłam, nie widzę, w jaki sposób mogłoby to komukolwiek zaszkodzić, zwłaszcza że zamierzam z niego korzystać tylko przez krótki okres, jeśli nie wrócę do pracy. Jeśli!

Internauci stanęli murem w obronie matki. - Przestań się usprawiedliwiać przed innymi!;  -Ci ludzie nie liczą się w życiu, po prostu cieszysz się piękną rodziną, którą stworzyłaś – pisali.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.