Poznaniacy żegnają 5-letniego Maurycego. Na ulicy las zniczy i wzruszające kartki. "Odszedłeś o całe życie za wcześnie"

Śmierć 5-letniego Maurycego wstrząsnęła Polską. Rzesze mieszkańców Poznania przynoszą na miejsce tragedii kartki, kwiaty, maskotki i palą znicze. "Maluszku, odszedłeś o całe życie za wcześnie" - napisała jedna z osób na pozostawionej na miejscu zbrodni kartce.

Mieszkańcy Poznania żegnają małego Maurycego, który stał się niewinną ofiarą nożownika. Na miejsce tragedii przynoszą kartki i palą znicze. "Obok tej tragedii nie da się przejść obojętnie" - mówią poznaniacy w rozmowie z dziennikarzami portalu fakt.pl. Miejsce śmierci pełne jest figurek aniołków i pluszowych misiów. Dla wielu najbardziej wstrząsające okazały się także namalowane dziecięce kartki, bo przecież to mogło być każde z nich. "Przyszłam tu z potrzeby serca. Sama mam wnuki i prawnuka, który ma 4 lata. Jestem poruszona" - mówi pani Genowefa, cytowana przez fakt.pl. Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo To właśnie te osoby wspierały Magdę Stępień w żałobie. "Mówili, że wyjdzie jeszcze słońce. Nie pozwolili mi się załamać"

Śmierć 5-letniego Maurycego. Na miejscu tragedii las zniczy

Ulica na poznańskim Łazarzu. To tu 18 października, ok. 10:20 71-letni Zbysław C. podbiegł do grupy dzieci, które pod opieką nauczycielek wybrały się na wycieczkę. Mężczyzna zaatakował przypadkowego chłopca, którym okazał się być 5-letni Maurycy. Nożownik zadał mu dwie lub trzy rany kłute, które spowodowały rozległe obrażenia i poważny krwotok. Dziecko zabrane przez ratowników do karetki jeszcze żyło, jednak próby ratowania jego życia na szpitalnym bloku operacyjnym okazały się nieskuteczne. Chłopiec zmarł.

Mieszkańcy Poznania tłumnie ruszyli na miejsce zbrodni, przynoszą kwiaty, figurki aniołków, pluszowe misie i palą znicze. Za serce chwytają dziecięce kartki z namalowanymi sercami oraz epitafia. "Śpij mały aniołku" napisała jedna z osób. Inna też wyraziła swoje emocje w poruszających słowach: "Maluszku, odszedłeś o całe życie za wcześnie. Słońce Ci zgasło, gdy trwał jeszcze dzień :( :( 18.10.2023 r." - czytamy na pozostawionych kartkach. 

Mieszkańcy Poznania żegnają MaurycegoMieszkańcy Poznania żegnają Maurycego Fot. Lukasz Gdak/East News

"Przyszłam tu z potrzeby serca. Sama mam wnuki i prawnuka, który ma 4 lata. Jestem poruszona. Tak płakałam dziś, że musiałam iść się pomodlić troszeczkę. Jestem przerażona tym, co się dzieje w Polsce. To było niewinne dziecko. To mogło spotkać każdego. Niestety są obłąkani ludzie. Bardzo współczuję rodzicom tego chłopca" - mówi pani Genowefa, cytowana przez portal fakt.pl, która na miejsce tragedii przyszła się pomodlić i zapalić znicz.

Jak informował już w środę po południu rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak, 71-letni nożownik nie usłyszał jeszcze zarzutów. Nastąpi to prawdopodobnie w czwartek, po tym, jak śledczy, którzy badają miejsce zbrodni, zgromadzą materiał dowodowy i przesłuchają świadków zdarzenia, a także samego nożownika.

Więcej o:
Copyright © Agora SA