Co z 500 plus po wyborach? Słowa Tuska dają do myślenia. "Chcieliśmy tego już od czerwca 2023 roku"

Tegoroczne wybory parlamentarne już za nami i wielu rodziców zadaje sobie pytanie co będzie ze świadczeniem 500 plus? Czy dalej będzie wypłacane, czy jednak nie? Słowa Tuska - "Chcieliśmy tego już od czerwca 2023 roku" też dają do myślenia.

15 października odbyły się w Polsce wybory parlamentarne, a obecnie są liczone głosy. Choć oficjalne wyniki pojawią się za jakiś czas, to już teraz znamy wyniki late poll IPSOS, sondażu przeprowadzonego przed wybranymi lokalami wyborczymi. Wstępnie PiS zebrał około 36,6 procent głosów, ale reszta przypadła KO i Trzeciej Drodze, co oznacza, że większość w Sejmie będzie stanowić Opozycja. To z kolei sprawia, że rodzice zastanawiają się, co będzie ze świadczeniem wychowawczym, wprowadzonym przez PiS. Czy to oznacza koniec 500 plus? Jaki program ma Koalicja Obywatelska? Zobaczcie, co już wiadomo na ten temat.

Zobacz wideo Michał Wawer zarzuca Michałowi Kobosce niekonsekwencję w głosowaniach w Sejmie

Co będzie z 500 plus po wyborach? Tusk jasno wypowiedział się o świadczeniu 500 plus

Wielu rodziców zastanawia się, co będzie ze świadczeniem wychowawczym po tym, jak wybory wygra Opozycja, w końcu program "500 plus" stworzył PiS. Jak wyjaśnił Donald Tusk podczas poniedziałkowej debaty wyborczej w TVP prowadzonej przez Michała Rachonia, zgadza się z wprowadzeniem 800 plus, przypomniał też, że sam proponował podwyżkę świadczenia już od czerwca tego roku, co nie przeszło i 800 plus wejdzie w życie od stycznia 2024 roku. Tak samo uspokaja rodziców Szymon Hołownia z Trzeciej Drogi - "Mówimy jasno i wyraźnie: "Nie rozdawnictwu!" Ale bądźcie spokojni. Nikt nie zlikwiduje 500 plus, nikt nie zlikwiduje 13. emerytury, bądźcie spokojni!" Stąd rodzice mogą odetchnąć z ulgą - aktualnie nie ma żadnych informacji o zakończeniu programu "500 plus", wręcz przeciwnie - są plany jego kontynuacji.

Czy zabiorą 500 plus na dzieci? Inne partie opozycji też nie planują zakończyć programu

Choć 500 plus stworzył PiS, to Opozycja również popiera to świadczenie. Krzysztof Bosak z Konfederacji przyznał, że choć Polska nie ma już pieniędzy na świadczenia, to nie zostaną one odebrane rodzicom, choć mimo wszystko proponują oni pewne cięcia finansowe - "Zero świadczeń dla Ukraińców. Nie stać nas na to. Jeśli chodzi o świadczenia dla Polaków, to jeśli będą pieniądze, to należy je utrzymać, ale przede wszystkim obniżać opodatkowanie. Bieda bierze się z inflacji, z nowych kosztów, które także Morawiecki wziął na Polskę". Takiego samego zdania jest też Lewica - "- Lewica niczego nie zabierze, a to, co zostało dane, nie zostanie odebrane. Ale będzie co roku waloryzowane. Polityka społeczna musi być systemowa. Nie wystarczy dać 500 czy 800 złotych, bo to zawsze zabraknie na żłobek, przedszkole czy korepetycje - skomentowała Joanna Scheuring-Wielgus. Dodała też, że rodzice martwią o mieszkania dla dorosłych dzieci. Stąd Lewica stawia na tani wynajem, a także proponuje darmowy transport publiczny dla dzieci i pociągi dojeżdżające do każdego powiatu oraz autobusy docierające do wszystkich gmin. Więcej ciekawych artykułów o dzieciach znajdziecie na naszej stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o:
Copyright © Agora SA