Niania wymienia sześć rzeczy, jakich nigdy nie da daje do jedzenia dzieciom. "Unikam ich jak zarazy"

Kobieta wymienia sześć popularnych przekąsek uwielbianych przez dzieci. Wyjaśnia, dlaczego nie pozwala im ich jeść. Dotyczy to pociech, które nie ukończyły jeszcze sześciu lat i chodzi o ich bezpieczeństwo.

Więcej tematów związanych z życiem rodzinnym na stronie Gazeta.pl

Danielle Manton-Kelly to niania z dużym doświadczeniem, która samam ma czworo dzieci i w mediach społecznościowych funkcjonuje jako The Enchanted Nanny, czyli Zaczarowana Niania. Na swoim koncie na TikToku regularnie zamieszcza nagrania związane z jej pracą, czyli opieką nad dziećmi. Dzieli się praktycznymi poradami, ale także ostrzega, przed różnymi niebezpieczeństwami, jakie w życiu codziennym czyhają na dzieci. 

Zobacz wideo Jakie są problemy polskiej edukacji? "Każdy musi iść na korki" [SONDA]

Wymienia sześć rzeczy, których nie daje do jedzenia dzieciom

Kobieta zaznacza, że chodzi o dzieci poniżej szóstego roku życia i nie chodzi tu o preferencje smakowe jej podopiecznych, ale o bezpieczeństwo. Niektórymi przekąskami i smakołykami łatwo się bowiem zadławić. Wspomina o tym teraz, bo niebawem Halloween i dzieciaki będą buszować po okolicy i objadać się smakołykami. Na pierwszym miejscu niania wymienia popcorn: "Jest lekki jak piórko, więc przy gwałtownym wdechu łatwo się nim zadławić". Dodaje, że dzieci w czasie jedzenia śmieją się i biegają, więc łatwo o taką niebezpieczną sytuację. "Ryzyko zadławienia jest ogromne" - ostrzega - "To nie jest warte ryzyka" - dodaje. 

Na jej liście znalazły się pianki

Chodzi o popularny przysmak wielu malców - pianki Marshmallow. Niania wyjaśnia, że są bardzo lepkie. "Gdy mały kawałek utknie w drogach oddechowych, ekstremalnie trudno go usunąć" - ostrzega autorka nagrania. Następnie wymienia winogrona i mówi, że zawsze przekraja je na pół - wtedy ryzyko zadławienia jest znacznie mniejsze. Tak samo postępuje z pomidorkami koktajlowymi, borówkami etc. 

Lepiej uważać na kiełbaski koktajlowe

W dalszej części nagrania niania wymienia kiełbaski koktajlowe. Nie daje ich do jedzenia małym dzieciom, ponieważ zwykle ich skórka jest twarda, trudna do pogryzienia i także łatwo można się nią zadławić. To samo dotyczy innych wędlin i mięs ze skórką. 

Na końcu kobieta wymienia lizaki. Zaznacza, ze nie chodzi o duże kolorowe smakołyki, które sprawiają dzieciom masę radości, a o tradycyjne lizaki w kształcie kulki. Często odpadają od patyczka i łatwo się nimi zadławić. "Unikam ich jak zarazy" - zaznacza autorka nagrania. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA