Przy porodzie asystowało 32 medyków. Padł też kolejny rekord

Większość kobiet źle wspomina poród jednego dziecka. A co ma powiedzieć matka, która jednocześnie urodziła aż sześcioro dzieci?

Więcej ciekawych treści znajdziesz na Gazeta.pl
Wiele mam przez całą ciążę przygotowuje się do porodu i zarazem się go obawia. Trudno przewidzieć, przecież jak wszystko się potoczy, czy dziecko przyjdzie na świat dość szybko, a może poród potrwa wiele godzin i będzie bardzo bolesny? Czy uda się uniknąć komplikacji i jakichkolwiek przykrych niespodzianek? Takie obawy są normalne. Przecież chodzi o życie i zdrowie maleństwa.

Zobacz wideo Dr Wojciech Falęcki opowiedział o cesarskim cięciu, a ratowniczka Ada Cienkusz radzi, jak udzielić dziecku pierwszej pomocy

W Brazylii doszło do bardzo nietypowego porodu. Ciekawe, jakie obawy miała kobieta, która spodziewała się nie jednego, nie dwóch, a aż sześciorga dzieci! Co ciekawe, poród trwał... nadzwyczaj krótko!
Jak podaje Daily Mail, Quezia Romualdo wraz z mężem Magdielem, dowiedzieli się w kwietniu tego roku, że ich rodzina się powiększy. Ich pięcioletnia córka mogła liczyć nie na jednego siostrę, czy brata, ale aż na sześcioro rodzeństwa! Ta informacja z pewnością była dla wszystkich sporym szokiem.

Dzieci urodziły się 1 października w 27. tygodniu ciąży. Poród odbywał się w asyście kilkudziesięciu specjalistów, którzy czuwali nad bezpieczeństwem dzielnej mamy i jej pociech.

Wszystko trwało 10 minut!

Poród odbył się przez cesarskie cięcie i był dosłownie błyskawiczny. Ciężko w to uwierzyć, ale wszystko trwało zaledwie 10 minut! Najmniejsze maleństwo było wielkości dłoni. Noworodki urodziły się zdrowe, niektóre miały problemy z oddychaniem, jednak ich stan szybko ustabilizowano.

Wczoraj byliśmy świadkami ekscytujących narodzin na OIOM-ie szpitala św. Bernarda. Theo, Matteo, Lucca, Henry, Maytê i Eloá przybyli na świat w różnych wagach, największe dziecko urodziło się, ważąc 1,03 kg, a najmniejsze z 635 gramów, pozostałe dzieci ważą ponad 800 gramów. Niesamowity zespół 32 specjalistów, w tym pediatrów specjalizujących się w neonatologii, chirurgów, pielęgniarek i anestezjologów, zebrał się, aby zapewnić najlepszą możliwą opiekę nad dziećmi i wszystko przebiegło bez zakłóceń.

- napisał dumny ojciec dzieci na swoim Facebooku. Quezia została już wypisana do domu, jednak jej dzieci z powodu temu, że są wcześniakami, muszą zostać jeszcze przez 3 miesiące w szpitalu.

Ci mali wojownicy urodzili się w 27. tygodniu, są delikatni ze względu na to, że są wcześniakami, ale wszyscy są stabilni (...) Oczekuje się, że pozostaną w szpitalu przez kolejne 3 miesiące, mogą zostać zwolnieni do domu w różnych terminach, gdy przybiorą na wadze

- informuje Magdiel.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.