Pokazała, co serwują w Korei na szkolnej stołówce. "U nas zupa z wiadra i drugie rozciapciane"

Poszła na szkolną stołówkę w Korei Południowej i zaczęła nagrywać. Potrawy zaskoczyły polskich uczniów. "Ja w szkole nie mam czasu zjeść na przerwie, a my tu mówimy o takim nakładaniu" - komentują.

Do niedawna nie wszystkie szkoły w Polsce oferowały możliwość zjedzenie ciepłego posiłku. Wymóg  obejmował jedynie przedszkola. Od 1 września 2022 roku również szkoły podstawowe mają obowiązek zapewnienia każdemu uczniowi obiadu. Zgodnie z art. 106a ust. 1 ustawy Prawo oświatowe, placówka musi zagwarantować dziecku jeden ciepły posiłek i stworzyć możliwość jego spożycia.

Na jakiej zasadzie funkcjonują szkolne stołówki?

Zobacz wideo Joanna Opozda znów uderza w alimenciarzy. Zauważa luki prawne

Należy zaznaczyć, że uczniowie mogą zjeść obiad w szkole, jeżeli oni sami oraz rodzice wyrażą na to zgodę. Posiłki są odpłatne. W sytuacji, gdy szkoły nie posiadają własnej kuchni, mogą zdecydować się także na catering. Natomiast placówki, które dotychczas nie posiadały stołówki, mają obowiązek zapewnić dzieciom stosowne miejsce do spożycia posiłku. Chociaż niektóre szkoły inwestują w bardziej wyszukane cateringi, wciąż można natrafić na dania, które nie przypadną dzieciom do gustu. Potrawy rodem z PRL-u, rozwodnione zupy, mielonki, kompoty i zupy mleczne nie zachęcają w czasach, gdy możemy spróbować dań z całego świata. Więcej artykułów o tematyce szkolnej przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

ObiadObiad Oleg Kopyov / Shutterstock

Pokazała, co serwują na stołówce w Korei 

Na TikToku opublikowano filmik z południowokoreańskiej stołówki. Uczennica pokazała, jak sięga po metalową tacę z gotowymi miejscami na konkretne naczynia. Najpierw sięgnęła po miskę z makaronem, potem nałożyła sobie ryż, warzywa, chrupiące pierożki oraz sałatkę. Na końcu makaron zalała aromatyczną zupą. Pod filmikiem pojawiła się masa komentarzy od innych uczniów, którzy szczerze zazdrościli jej takich posiłków. Nie zabrakło także głosów Polaków. "U nas, żeby zjeść taki posiłek poza domem, trzeba iść do restauracji", "Ja w szkole nie mam czasu zjeść na przerwie, a my tu mówimy o takim nakładaniu", "Ale bym jadła", "Wygląda zdrowo i smacznie", "W Polsce zupa z wiadra i drugie rozciapciane. Do tego woda z sokiem. Roczniki 1990/2010 pamiętają", "A w Polsce są automaty z batonami i z ciepłymi napojami, których nie da się pić", "Mój syn w czwartej klasie napisał opowiadanie o szkolnym obiedzie, zielonych, spleśniałych hot dogach i woźnych sprzątających stoły brudnym mopem", "Mogłabym się tak odżywiać codziennie", "Ten szkolny posiłek wygląda lepiej, niż jedzenie w wielu amerykańskich barach" - pisali.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.